Szczyt inflacji jest dopiero przed nami – bieżące wyniki sugerują, że w styczniu inflacja powinna być zbliżona do około 5 proc. – prognozują ekonomiści mBanku w komentarzu do środowych danych GUS. Za wzrost inflacji mają odpowiadać podwyżki cen paliw, żywności oraz regulowanych nośników energii.
W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.
Zdaniem ekonomistów mBanku głównym źródłem zmian (w sierpniu inflacja wyniosła 3,4 proc. rdr) są ceny paliw, które we wrześniu osiągnęły dynamikę 36,1 proc. rdr i 9,2 proc. mdm.
„Towarzyszył im dość nieoczekiwany spadek inflacji bazowej – na podstawie wstępnych informacji szacujemy, że we wrześniu obniżyła się ona z 3,3 proc. do 3,0 proc. rdr. Szczegółowe informacje poznamy za dwa tygodnie – zapewne większa uwaga towarzyszyć będzie zmianom w edukacji i transporcie. Całość odczytu domykał spadek cen żywności i nieco wyższy od oczekiwań wzrost kosztów ogrzewania” – napisali przedstawiciele mBanku.
Ich zdaniem nadchodzące dwa miesiące przyniosą raczej umiarkowane zmiany – wskaźnik CPI dalej powinien oscylować między 4,0-4,5 proc.
Ekonomiści mBanku spodziewają się, że przez najbliższe miesiące będziemy widzieć szybszy wzrost cen żywności, a sama inflacja bazowa zapewne pozostanie stabilna, choć – jak zaznaczyli – mogą pojawiać się chwilowe zaburzenia.
„Główną niewiadomą pozostają ceny ropy – ostatnie dni przyniosły lekkie spadki cen baryłki Brent w okolice 95 dol. za baryłkę. Sytuacja dyplomatyczna między USA i Iranem jest napięta, choć coraz więcej ropy płynie przez samą cieśninę Ormuz. Taki obraz pozwala raczej na stabilizację globalnych cen paliwa” – ocenili.
„Niemniej szczyt inflacji dopiero przed nami – bieżące wyniki sugerują, że w styczniu inflacja powinna być zbliżona do około 5 proc.” – zaznaczyli.
Według nich przyczyny wzrostu będą mocno podażowe: podwyżki cen paliw, żywności oraz regulowanych nośników energii (nowe taryfy za elektryczność i gaz).
„Te ostatnie mają bardzo dużą szansę na przytępienie działaniami osłonowymi. Dlatego RPP będzie w naszej ocenie chciała przeczekać ten okres i koncentrować się na powrocie inflacji do granic celu (2,5 proc. z przedziałem odchyleń w wysokości +/- 1 pkt proc. – PAP) w II połowie roku wraz z wygasaniem szoku” – dodali. (PAP)
mmu/ mrr/






