NATO jest gotowe zareagować na ewentualną eskalację działań Rosji na wschodniej flance Europy – zapewnił w sobotę szef Komitetu Wojskowego NATO, admirał Giuseppe Cavo Dragone, odnosząc się do coraz częstszych ostrzeżeń przed możliwą prowokacją ze strony Moskwy.
– Sojusz jest gotowy, struktura jest gotowa, żołnierze… broń jest gotowa – powiedział Dragone dziennikarzom w Kopenhadze podczas regularnego spotkania 32 najwyższych rangą generałów sojuszu, dodając, że NATO kontynuuje prace nad zwiększeniem tych sił „zarówno pod względem liczebności, jak i zaawansowania technicznego”.
Jak zauważył portal Politico, słowa te padły w kontekście coraz częstszych ostrzeżeń europejskich przywódców dotyczących możliwej eskalacji przez Rosję działań w Europie. W czwartek polski premier Donald Tusk ostrzegł, że Rosja może wystrzelić drony lub pociski w kierunku jednego z krajów wschodniej flanki NATO w ciągu „najbliższych kilku miesięcy” w ramach zaplanowanej prowokacji mającej na celu sprawdzenie sojuszu. O tym samym zagrożeniu mówili później przywódcy Francji i Holandii.
Politico przypomniało, że w ostatnich tygodniach Europa zmaga się z rosnącą liczbą naruszeń przestrzeni powietrznej i prób sabotażu, a napięcia w relacjach z Rosją nadal rosną w związku z prowadzoną przez nią wojną przeciw Ukrainie. W sierpniu raporty wywiadu amerykańskiego ostrzegały, że Moskwa planuje w najbliższych latach ograniczony atak na państwo członkowskie NATO.
Dragone powiedział, że generałowie nie omawiali w sobotę najnowszych ostrzeżeń, ale podkreślił, że NATO ma gotowe „cztery tysiące stron” planów wojskowych do ochrony wschodniej flanki, począwszy od scenariuszy zakładających „minimalny kryzys lub ingerencję na naszym terytorium”. W 2023 r., w następstwie pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, sojusznicy NATO uzgodnili trzy operacyjne plany obrony regionalnej.
– (Sojusznicy) są gotowi na wypadek eskalacji. W razie ataku wiemy, jak sobie z tym poradzić – zapewnił Dragone. – Lekkomyślne zachowanie Rosji w ciągu ostatnich tygodni i miesięcy… nadal wystawia na próbę determinację sojuszników i ma na celu podważenie zaufania oraz osłabienie naszej jedności. Chcę jasno powiedzieć – te próby nas nie dzielą. One wyostrzają nasze narzędzia, czyniąc nas znacznie bardziej zjednoczonymi i zdeterminowanymi – dodał. (PAP)
bjn/ sp/






