Mieszkańcy Bridgeport, Chinatown i Armour Square spotkali się w czwartek z przedstawicielami Amtrak, aby rozmawiać o planach budowy nowego zakładu serwisowego w południowej części Chicago. Projekt miałby zastąpić obecny obiekt kolejowy znajdujący się w South Loop. Mieszkańcy otwarcie sprzeciwiają się inwestycji.
Zakład Amtrak blisko domów
Czwartkowe spotkanie było dla wielu mieszkańców pierwszą okazją do bezpośredniego zapoznania się z planami Amtrak. Zorganizowano je w ośrodku szkoleniowym Carpenters Regional Council, który przygotowano na przyjęcie dużej liczby uczestników.
Podczas spotkania zaprezentowano mapy pokazujące lokalizację planowanego zakładu oraz myjni pociągów. Obiekty miałyby powstać w pobliżu domów w Bridgeport, między innymi wzdłuż Canal Street, pomiędzy 33. a 35. ulicą. Mieszkańcy zwracają uwagę, że przemysłowa infrastruktura znalazłaby się około 500 stóp, czyli około 150 metrów, od niektórych budynków mieszkalnych.
Amtrak chce wykorzystać federalne zwolnienia oraz tzw. wyłączenie kategoryczne przyznane przez Federalną Administrację Kolejową. Pozwoliłoby to kolei realizować inwestycję bez części lokalnych wymogów dotyczących zagospodarowania przestrzennego i budownictwa oraz bez pełnej oceny oddziaływania na środowisko.
Mieszkańcy obawiają się kumulacji inwestycji
Podczas spotkania mieszkańcy wskazywali również na plany dotyczące przyszłości drużyny Chicago White Sox, która może przenieść się z Bridgeport. Ich zdaniem połączenie obu projektów może znacząco zmienić charakter dzielnicy i wpłynąć na życie jej mieszkańców.
Radna 11. okręgu Nicole Lee powiedziała, że w przypadku realizacji obu przedsięwzięć społeczność może znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji komunikacyjnej i przestrzennej. Mieszkańcy zapowiedzieli, że zamierzają nadal sprzeciwiać się planom Amtrak.
Kolej przekonuje natomiast, że nowy zakład jest potrzebny do modernizacji zaplecza technicznego i poprawy jakości usług. Przedstawiciele Amtrak poinformowali również, że przeprowadzili badania środowiskowe w rejonie planowanej inwestycji, choć według nich nie byli zobowiązani do wykonania pełnej oceny jej wpływu na środowisko.
Spotkanie zakończyło się deklaracjami pięciu wybranych przedstawicieli władz, którzy zapowiedzieli dalsze działania przeciwko projektowi na poziomie lokalnym, stanowym i federalnym.