Jak czytają Amerykanie, a jak Polacy: Dla przyjemności czy z obowiązku?

Popularne

Czytanie dla przyjemności – niezależnie od tego, czy klasycznego dzieła, czy współczesnego komiksu – korzystnie wpływa na mózg. Regularne czerpanie przyjemności z lektury poprawia pamięć, empatię i zdrowie psychiczne oraz zmniejsza ryzyko demencji.

Jak wykazało ubiegłoroczne badanie, w ciągu ostatnich 20 lat liczba Amerykanów czytających dla przyjemności zmalała o ponad 40 proc. Z kolei z badania Biblioteki Narodowej „Stan czytelnictwa w Polsce” wynika, że w 2025 r. jedną lub więcej książek przeczytało 41 proc. ankietowanych.

Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge (Wielka Brytania) dowodzą, że czytanie dla przyjemności ma zbawienny wpływ na mózg. W badaniach, których wyniki opublikowano w czasopiśmie „Psychological Medicine”, wydawanym przez Cambridge University Press, zespół prof. Barbary Sahakian zebrał dane dotyczące skutków czytania, pochodzące z pięciu ankiet i ośmiu długoterminowych badań. Łącznie wzięły w nich udział dziesiątki tysięcy osób.

Badacze ustalili, że czytanie wiąże się z większą objętością istoty szarej – części mózgu odpowiedzialnej za myślenie i pamięć – oraz silniejszą komunikacją między różnymi obszarami mózgu. Zdaniem prof. Sahakian być może właśnie w ten sposób czytanie buduje rezerwę poznawczą, czyli wiedzę i umiejętności zdobyte w trakcie życia, które opóźniają związany z wiekiem spadek funkcji poznawczych oraz odraczać lub spowalniać rozwój procesów otępiennych. Rezerwa poznawcza to zatem zdolność mózgu do obrony przed starzeniem się i adaptacji do uszkodzeń, na którą duży wpływ ma nasz styl życia.

W danych analizowanych przez naukowców z Cambridge czytanie wielokrotnie wiązano z poprawą zdrowia psychicznego. – Jedno z badań wykazało, że dzieci, które wcześnie zaczęły czytać dla przyjemności, miały umiarkowanie większą powierzchnię mózgu i objętość w obszarach związanych z kontrolą emocji. Wydaje się to szczególnie ważne w świetle dowodów wskazujących, że zdrowie psychiczne młodzieży jest dziś gorsze niż kilkadziesiąt lat temu – powiedziała prof. Sahakian.

Ona i jej współpracownicy są przekonani, że czytanie dla przyjemności zmniejsza stres i poczucie samotności, a zwiększa empatię i poprawia samopoczucie. Szczególnie ten korzystny wpływ jest widoczny u czytanie u dzieci. We wcześniejszych badaniach prof. Sahakian z zespołem z Wielkiej Brytanii i Chin stwierdzili, że czytanie przez minimum 12 godzin tygodniowo wiązało się z lepszą koncentracją, pamięcią, funkcjami wykonawczymi i wynikami w nauce u młodych czytelników, poprawiało też ich zdrowie psychiczne. Naukowcy stwierdzili, że spadek czytelnictwa u dzieci i młodzieży można powstrzymać lub spowolnić, jeśli lektura będzie dostosowana do zainteresowań. Dwoje na pięcioro dzieci przyznało, że do czytania motywowały je materiały związane z ulubionymi filmami i serialami albo hobby. Prawie połowa młodych czytelników twierdziła, że czytanie pomaga im uczyć się nowych słów lub poznawać nowe zjawiska.

Okazuje się, że chociaż wszystko jedno, co czytamy dla przyjemności, to, jaką lekturę wybieramy, może nieco inaczej wpływać na mózg. Skanowanie mózgów osób czytających metodą funkcjonalnego obrazowania metodą rezonansu (fMRI) wykazało, że lektura beletrystyki, a zwłaszcza opowieści bogatych w treści społeczne, angażuje sieci neuronowe odpowiadające za poznanie społeczne (m.in. rozumienie tego, jak inna osoba może myśleć lub się zachowywać). – A to pozwala naszemu umysłowi ćwiczyć różne scenariusze i reakcje na wydarzenia życiowe, czyli poprawiać zdolność przewidywania. Z kolei odczuwanie więzi z bohaterami zmniejsza poczucie samotności – podkreśliła prof. Sahakian.

Natomiast literatura faktu może stymulować różne części mózgu (m.in. korę przedczołową, korę skroniową i ośrodki językowe oraz hipokamp) i zmieniać jego strukturę dzięki zjawisku neuroplastyczności. Ta zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń służy adaptacji i samonaprawie neuronów, wpływa na procesy uczenia się i pamięć.

– Najważniejsze, aby czytać dla przyjemności, bo wtedy czytamy częściej i dłużej – podsumowała prof. Barbara Sahakian. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA