Poseł stanowy Jared Patterson zapowiedział złożenie w teksańskiej legislaturze projektu ustawy „Save Our Summers Act”, która miałaby ograniczyć rok szkolny w Stanie Samotnej Gwiazdy do okresu od Święta Pracy do Dnia Pamięci. Oznaczałoby to przesunięcie rozpoczęcia zajęć z sierpnia na wrzesień, ale – jak zapowiada Patterson – bez zmiany wymaganej liczby godzin dydaktycznych i dni pracy nauczycieli. Przedłużenie letnich wakacji odbyłoby się kosztem ograniczenia krótszych przerw w trakcie roku szkolnego.
Obecne przepisy nie pozwalają teksańskim szkołom rozpoczynać roku przed czwartym poniedziałkiem sierpnia. Wyjątek dotyczy tzw. „districts of innovation”, wprowadzony w 2015 roku, który wykorzystuje około 80 proc. okręgów. W praktyce oznacza to, że niemal 1000 z około 1200 okręgów rozpoczyna zajęcia wcześniej. Na przykład Niezależny Okręg Szkolny Fort Worth rozpoczął tegoroczne zajęcia szkolne już 10 sierpnia.
Patterson argumentuje, że przedłużenie wakacji pozwoliłaby dzieciom spędzać więcej czasu na letnim wypoczynku w sierpniu, który w Teksasie jest najgorętszym miesiącem. Wskazuje również na możliwość ograniczenia zużycia energii na zapewnienie klimatyzacji w szkołach oraz korzyści dla turystyki i parków rozrywki. Inni zwolennicy propozycji podkreślają, że dzieciństwo jest „krótkie” i uczniowie powinni mieć możliwość korzystania z całego lata.
Projekt posła nie zakłada jednocześnie zmniejszenia liczby zajęć dydaktycznych. Wymóg 75 600 minut zajęć oraz 187 dni pracy nauczycieli pozostałby bez zmian. Aby zmieścić ustawowe limity w przesuniętym kalendarzu, autor projektu zaproponował skrócenie niektórych przerw w trakcie roku szkolnego, m.in. przerwę z okazji Święta Dziękczynienia.
Przeciwnicy zmiany wskazują m.in. na konsekwencje dla szkolnego sportu. Późniejsze rozpoczęcie roku mogłoby przesunąć rozgrywki futbolowe i finały stanowe w okolice Bożego Narodzenia. Wśród kontrargumentów wymieniane są także potencjalne problemy z letnimi praktykami i wakacyjną pracą uczniów. Część zwolenników obecnego systemu uważa z kolei, że krótsze przerwy w trakcie roku są korzystniejsze niż dłuższe wakacje latem.
Pomimo krytyki pomysł Pattersona spotkał się wstępnie z ponadpartyjnym poparciem.
Red. JŁ