39-letni Edwin Jovanny Lopez Cornejo zmarł w ośrodku detencyjnym Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) Delaney Hall w stanie New Jersey. Po śmierci 39-latka kongresmen Rob Menendez zarzucił federalnym służbom imigracyjnym ukrywanie informacji o zgonach osób przetrzymywanych w placówkach oraz niewłaściwą opiekę medyczną.
Edwin Jovanny Lopez Cornejo przebywał w Stanach Zjednoczonych od ponad 20 lat, wychowywał syna. W sobotę 39-latek miał zgłosić personelowi Delaney Hall problemy zdrowotne, po czym nagle zasłabł. Personel podjął resuscytację krążeniowo-oddechową i wezwał pogotowie. Mężczyzna został przewieziony do University Hospital, gdzie stwierdzono jego zgon.
Śmierć potwierdził po wizycie kontrolnej w ośrodku kongresmen Rob Menendez. Polityk Partii Demokratycznej oskarżył ICE o „celowe ukrywanie zgonów w aresztach przed opinią publiczną” oraz stwierdził, że zatrzymanym nie zapewnia się odpowiedniej opieki medycznej. Jak podkreślił, sytuacja jest „całkowicie niedopuszczalna”.
To nie pierwszy przypadek śmierci w Delaney Hall. W grudniu ubiegłego roku w tej samej placówce zmarł 41-letni Jean Wilson Brutus z Haiti.
Red. JŁ