Władze Illinois wyrażają rosnące obawy dotyczące dostępności federalnej pomocy dla społeczności dotkniętych przez tornada i gwałtowne burze. W czasie gdy mieszkańcy wielu regionów stanu usuwają skutki ostatnich katastrof pogodowych, pojawiają się pytania o tempo działania Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA).
Rekordowa liczba tornad w Illinois
Według Centrum Prognoz Burzowych w 2026 roku na terenie Illinois odnotowano już 196 tornad. To najwyższa liczba od początku prowadzenia statystyk, mimo że sezon burzowy jeszcze się nie zakończył.
W miniony weekend gwałtowne burze przeszły przez południową część stanu, powodując rozległe zniszczenia. Co najmniej dwie osoby zginęły, a mieszkańcy wielu miejscowości rozpoczęli odbudowę uszkodzonych domów i infrastruktury.
Eksperci wskazują na zmiany klimatyczne
Meteorolodzy zwracają uwagę, że tradycyjna „Aleja Tornad” stopniowo przesuwa się na wschód. Coraz częściej silne burze i tornada występują w Illinois oraz innych stanach Środkowego Zachodu.
Zdaniem ekspertów wzrost temperatur i zmieniające się warunki atmosferyczne mogą sprzyjać powstawaniu silniejszych układów burzowych.
Pritzker i Durbin krytykują FEMA
Gubernator Illinois JB Pritzker powiedział, że stan nadal ocenia skalę szkód przed złożeniem formalnych wniosków o pomoc federalną. Jednocześnie wyraził obawy dotyczące sprawności działania FEMA.
Podobne stanowisko zajął senator Dick Durbin, który przypomniał problemy związane z uzyskaniem pomocy po ubiegłorocznych burzach. Zaapelował do władz federalnych, aby decyzje dotyczące wsparcia dla poszkodowanych były podejmowane wyłącznie na podstawie potrzeb mieszkańców.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa podkreśla natomiast, że większa odpowiedzialność za reagowanie na klęski żywiołowe powinna spoczywać na władzach stanowych.