76-letnia Martha Avila zmarła w szpitalu po potrąceniu przez Teslę Model 3, która poruszając się na tzw. autopilocie wjechała do domu, w którym przebywała kobieta. Do wypadku doszło w piątkowy wieczór. Kierowca pojazdu, Michael Butler, trafił do szpitala.
Według wstępnych ustaleń śledczych, samochód uderzył w budynek z dużą siłą, przebijając się do znajdującego się wewnątrz pokoju. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać rozległe zniszczenia, w tym dużą wyrwę w elewacji domu oraz fragmenty pojazdu rozrzucone wokół posesji. Budynek został uznany za niezdatny do zamieszkania, a jego mieszkańcy przenieśli się do tymczasowego lokum.
W chwili uderzenia wewnątrz domu znajdowała się Martha Avila. Samochód prawdopodobnie potrącił 76-latkę, wywołując poważne obrażenia. Kobieta została przetransportowana śmigłowcem ratunkowym do szpitala, gdzie następnie zmarła.
W tym samym domu mieszkała wraz z mężem jej córka, Jennifer Barbour, oraz trójka ich dzieci, które w momencie wypadku przebywały u sąsiadów. Według śledczych, pokój, do którego wjechała Tesla, był pomieszczeniem zabaw dzieci.
Po wypadku Butler powiedział policji, że w chwili zdarzenia jego Tesla znajdowała się w trybie „autopilota”. Mężczyzna był trzeźwy. Do tej pory nie usłyszał żadnych zarzutów.
Dochodzenie w sprawie prowadzi biuro szeryfa powiatu Harris. Śledczy ustalają okoliczności wypadku, w tym rolę systemów wspomagania jazdy w pojeździe.
Red. JŁ