19-letni obywatel Meksyku zmarł w poniedziałek nad ranem w ośrodku detencyjnym w Moore Haven na Florydzie – poinformował Urząd Imigracyjny (ICE). Młody mężczyzna został znaleziony nieprzytomny w celi około godz. 2:34 w nocy. Okoliczności jego śmierci są wyjaśniane.
Według komunikatu ICE, nieprzytomnego i niereagującego Royera Perez-Jimeneza zauważył funkcjonariusz ośrodka w Glades County Detention Center, który natychmiast przystąpił do resuscytacji krążeniowo oddechowej. Po kilku minutach 19-latka przejęli medycy z placówki, kontynuując reanimację po stwierdzeniu braku pulsu. Następnie działania ratunkowe przejęli ratownicy z Moore Haven. Ostatecznie Perez-Jimeneza nie udało się uratować.
ICE wstępnie uznał, że 19-latek mógł popełnić samobójstwo, ale oficjalna przyczyna zgonu nie została jeszcze ustalona. Przedstawiciele służby podkreślili, że po przyjęciu do ośrodka pod koniec lutego Perez-Jimenez przeszedł wstępną ocenę medyczną, podczas której nie zgłaszał myśli samobójczych.
Nastolatek został zatrzymany 22 stycznia przez biuro szeryfa powiatu Volusia pod zarzutem oszustwa polegającego na podszywaniu się pod inną osobę oraz stawiania oporu funkcjonariuszowi. Tego samego dnia objęto go tzw. detainerem imigracyjnym, a 21 lutego trafił do aresztu ICE. Do ośrodka w powiecie Glades został przeniesiony 26 lutego.
Red. JŁ