Sąd Najwyższy USA zablokował w poniedziałek egzekwowanie kalifornijskich ustaw, które miały „chronić prywatność” transpłciowych uczniów w szkołach publicznych. Przepisy zabraniały szkołom informowania rodziców uczniów o ich tzw. tożsamości płciowej bez zgody samych dzieci. Najwyższa instancja sądownicza w Ameryce przywróciła wcześniejsze orzeczenie uznające te regulacje za sprzeczne z konstytucyjnymi prawami religijnymi i rodzicielskimi.
Decyzja przywraca wyrok sędziego federalnego Rogera Beniteza, który w grudniu orzekł na korzyść powodów. Uznał on, że kwestie zdrowotne i rozwojowe dziecka należą do kompetencji rodziców i są chronione przez I i XIV Poprawkę do Konstytucji USA.
Pozew wnieśli w 2023 roku chrześcijańscy nauczyciele z okręgu szkolnego w Escondido. W pozwie zarzucali, że nowe przepisy zmuszały ich do ukrywania przed rodzicami informacji o zdrowiu ich dzieci. Do sprawy dołączyły później także dwie głęboko katolickie rodziny, zarzucając władzom stanu naruszenie ich praw rodzicielskich.
W styczniu Sąd Apelacyjny dla Dziewiątego Okręgu USA zawiesił orzeczenie sędziego Beniteza, wskazując na błędy w jego analizie i podkreślając, że Kalifornia nie wprowadziła całkowitego zakazu informowania rodziców. Poniedziałkowa decyzja Sądu Najwyższego uchyliła jednak to zawieszenie. Trzech liberalnych sędziów głosowało przeciwko republikańskiej większości.
Red. JŁ