„Washington Post” spekuluje, kto z Demokratów w 2028 roku wyprowadzi Trumpa z Białego Domu

Popularne

Ranking potencjalnych kandydatów Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich w 2028 roku przedstawia w czwartek „Washington Post”. Na czele listy plasuje się gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Na razie jednak żaden Demokrata nie ogłosił, że będzie się ubiegał o nominację swej partii.

58 proc. Demokratów zadeklarowało w niedawnym sondażu ośrodka YouGov, że ważniejsze dla nich jest oddanie głosu na kandydata, który zwycięży, niż na kogoś, kogo program polityczny jest zgodny z ich preferencjami.

Newsom, którego popularność rośnie dzięki publicznemu sporowi z Donaldem Trumpem, walczy z nim jego własną bronią, a prezydent USA połknął przynętę. Newsom stał się dzięki temu de facto przywódcą „ruchu oporu Demokratów” – napisał we wrześniu „Washington Post”. Teraz dziennik przypomina, że Newsom pozwał administrację Trumpa, gdy prezydent wysłał do Los Angeles żołnierzy Korpusu Piechoty Morskiej i oddał żołnierzy kalifornijskiej Gwardii Narodowej pod kontrolę federalną.

Na gubernatora Kalifornii skłonni są głosować nie tylko zdeklarowani zwolennicy Demokratów, ale też wyborcy sympatyzujący raz po raz z tą partią – ocenia „WP”.

Za Newsomem plasuje się Josh Shapiro, popularny gubernator Pensylwanii, który zyskuje popularność wśród wyborców niezależnych, ponieważ nie waha się krytykować własnej partii.

Trzecia na liście „WP” jest gubernatorka Michigan Gretchen Whitmer, rządząca stanem drugą kadencję.

Mniej więcej w środku rankingu znaleźli się: była kandydatka na prezydentkę i wiceprezydent w administracji Joe Bidena – Kamala Harris, która ogłosiła, że „jeszcze nie rezygnuje”; minister transportu w administracji Bidena Pete Buttigieg i gubernator Kentucky Andy Beshear oraz miliarder i gubernator Illinois JB Pritzker, który tak jak Newsom zyskuje popularność dzięki bezpardonowej opozycji wobec Trumpa.

Na liście znaleźli się także: gubernator Maryland Wes Moore; były burmistrz Chicago i były szef kancelarii prezydenta Baracka Obamy – Rahm Emanuel; 36-letnia liberalna i bardzo znana kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez, nazywana AOC.

Occasio-Cortez należy do lewego skrzydła Partii Demokratycznej, co może ograniczać szanse w wyborach, jednak – jak ocenia dziennik – jej status gwiazdy może zmienić „w jednej chwili” dynamikę wyścigu prezydenckiego.

Na końcu rankingu „WP” znajduje się jeszcze trzech potencjalnych kandydatów: senator Chris Murphy, który wypowiedział wojnę „rosnącemu autorytaryzmowi” Trumpa; senator Cory Booker, który mobilizując Demokratów do walki wygłosił najdłuższą mowę we współczesnej historii Senatu USA – przez 25 godzin mówił o tym, jak poważnym zagrożeniem dla narodu i państwa są rządy obecnego prezydenta.

Kongresmen Ro Khanna, wymieniany na końcu listy, zyskuje popularność dzięki kampanii na rzecz skoncentrowania polityki Demokratów na poprawie sytuacji życiowej „niebieskich kołnierzyków”, czyli amerykańskiej klasy robotniczej. „Nazywam to gospodarczym patriotyzmem” – mawia Khanna.

W czerwcu francuski dziennik „Le Monde” ocenił, że dzięki temu, jak rozgrywa się spór Newsoma z Trumpem, gubernator wydaje się logicznym i dobrze rokującym kandydatem Demokratów na prezydenta.

Newsom, który ma 57 lat i opuści urząd gubernatora Kalifornii w 2027 roku, będzie miał wtedy idealne warunki, by stanąć do wyścigu prezydenckiego w 2028 roku: stoi na czele najludniejszego (39,4 mln mieszkańców) i najbogatszego stanu Ameryki. Prowadzi bezlitosną walkę z konserwatystami z czerwonych stanów (republikańskich) w kwestiach społecznych szczególnie istotnych dla Demokratów. „Ma urodę gwiazdora i (…) będzie miał duże szanse w wyborach” – napisał „Le Monde”. (PAP)

 

fit/ mal/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane