W opublikowanym na łamach Fox News tekście republikański kandydat na burmistrza Nowego Jorku Curtis Sliwa ponownie przedstawił główne założenia swojego programu i wezwał mieszkańców do „wyboru zmiany, zamiast ideologicznych podziałów”, oraz „dobra”, zamiast „mniejszego zła”.
Sliwa podkreślił, że jego kampania koncentruje się na bezpieczeństwie publicznym, zmniejszeniu galopujących kosztów życia i walce z korupcją w administracji miejskiej. Zapowiedział zatrudnienie 7 tys. nowych funkcjonariuszy policji, co zamierza sfinansować cięciami w budżetach innych, nazbyt „rozpasanych” agencji oraz eliminacji nieprawidłowości w kontraktach miejskich. Kandydat chce ponadto zreformować NYPD – w tym wprowadzić system awansów opartych na zasługach i doświadczeniu.
W swoim tekście Sliwa starał się zdyskredytować swoich rywali – byłego gubernatora stanu Andrew Cuomo oraz posła do stanowego Zgromadzenia Zohrana Mamdaniego. Obaj są demokratami, jednak Cuomo startuje w wyborach jako kandydat niezależny po przegranych prawyborach. Sliwa zarzucił zarówno Cuomo, jak i Mamdaniemu, ideologiczne podejście do polityki, prowadzące do wzrostu kosztów życia oraz spadku bezpieczeństwa. Sam odżegnywał się od bycia „zawodowym politykiem” i przypomniał, że od ponad 45 lat działa w Nowym Jorku społecznie, jako założyciel organizacji Guardian Angels.
Poza cięciami wydatków i wzmocnieniem bezpieczeństwa w mieście Sliwa zapowiada także reformę systemu podatkowego i edukacji, uproszczenie procedur administracyjnych oraz ograniczenie biurokracji dla „dobrych projektów”.
„W tych wyborach nie chodzi o lewicę czy prawicę. Chodzi o dobro i zło. I nie musisz wybierać mniejszego zła” – napisał Curtis Sliwa.
Red. JŁ