Brytyjskie media: Wizyta Trumpa udana, ale nie da Londynowi wpływu na politykę USA

Popularne

Wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii należy zaliczyć do udanych – oceniły w piątek brytyjskie media, odnotowując sympatię okazaną przez Trumpa szefowi brytyjskiego rządu i jego oczarowanie królem Karolem III. Zastrzegły jednak, że wizyta ta pozostanie raczej bez wpływu ma amerykańską politykę.

Stacja BBC zacytowała szefową personelu Białego Domu Susie Wiles, która powiedziała, że punktem kulminacyjnym wizyty był wystawny bankiet dla 160 gości wydany na zamku Windsor przez króla Karola III.

Redakcja przypomniała, że prezydent USA od dawna podziwia brytyjską monarchię i „trudno, by cokolwiek innego mogło konkurować z toastem wzniesionym przez króla”, „choćby nie wiadomo ile brytyjskich myśliwców pojawiło się na niebie podczas spotkania z brytyjskim szefem rządu w jego rezydencji w Chequers”.

BBC podkreśliła, że „wpływ, jaki dany przywódca może mieć na Trumpa, jest ograniczony niezależnie od powodzenia podobnej wizyty”. Zdaniem nadawcy potwierdza to inna wypowiedź Wiles, która na pytanie, w jakim stopniu wizyta wpłynie na zdolność Wielkiej Brytanii do oddziaływania na politykę USA w zakresie handlu, ceł i spraw międzynarodowych, odpowiedziała: „W żadnym”.

Amerykański przywódca „nie zamierza zmieniać stanowiska w ważnych kwestiach międzynarodowych tylko dlatego, że przeżył pamiętny wieczór na zamku Windsor”. „Ale po całej tej pompie (…) Starmer najwyraźniej zasłużył sobie na prawo do wyrażania sprzeciwu wobec Trumpa z pełnym szacunkiem, bez ponoszenia konsekwencji dyplomatycznych” – zauważyła BBC. Przypomniała, że podczas wspólnej konferencji prasowej obaj przywódcy wyrazili odmienne zdanie na temat uznania państwowości Palestyny.

Stacja Sky News zwróciła uwagę, że podpisany przez Trumpa i Starmera pakiet inwestycyjny o wartości 250 mld funtów „może, choć nie musi, dać premierowi argument na jego korzyść przed listopadowym zatwierdzeniem budżetu”.

„Premier prowadzący interesy w imieniu ciężko pracujących Brytyjczyków – to przesłanie, jakie chce przekazać nam Downing Street. Dla rządu Partii Pracy, który jest na krawędzi bankructwa, możliwość mówienia o inwestycjach i nowych miejscach pracy to historia, którą Starmer musi opowiedzieć” – czytamy na portalu Sky News. Dodano, że powodzenie wizyty Trumpa stało się „okazją do reaktywacji rządu i nadania mu rozpędu przed zjazdem Partii Pracy pod koniec września”.

Zdaniem dziennika „Telegraph” umowa inwestycyjna to „przełomowy moment dla Wielkiej Brytanii po brexicie”. „Wielka Brytania wykorzystała swój moment jako supermocarstwo w dziedzinie sztucznej inteligencji, pozostawiając Europę w tyle” – dodała gazeta. Jak zauważyła, amerykańskie inwestycje w zaawansowane technologie i AI „wciągają Wielką Brytanią głębiej w sferę regulacji USA i prowadzą do ostatecznego unicestwienia marzenia zwolenników powrotu do UE”.

Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane