Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk poprosił w poniedziałek szefa stołecznej policji o informacje dotyczące niedzielnej interwencji przed cmentarzem na Służewie.
RPO poprosił o informacje dotyczące tego zdarzenia, faktycznych i prawnych podstaw tej interwencji, m.in. zastosowania kajdanek oraz o biegu czynności wyjaśniających — poinformowało biuro rzecznika na stronach internetowych.
Policja podała na koncie X komendy Warszawa II — Mokotów, Ursynów, Wilanów, że przyczyną niedzielnej interwencji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa było naruszenie przepisów ruchu drogowego przez kierowcę. Według policji mężczyzna wjechał w pobliżu cmentarza w obszar czasowo objęty zakazem ruchu w obu kierunkach, o czym informował ustawiony tam znak.
„Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się” – podała policja w niedzielnym wpisie na X.
„W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego” – dodała.
Stołeczna policja podkreśliła, że ta interwencja była następstwem stwierdzonego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz zachowania kierującego podczas podejmowanych przez policjantów czynności.
„Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową. Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia” – napisali w niedzielnym wpisie policjanci.
Skomentowali w ten sposób wpis na X TV Republika, która poinformowała, że zatrzymanym był mąż pracującej w stacji Danuty Holeckiej. (PAP)
ago/ mark/




