Prezydent USA Donald Trump w wyemitowanym w poniedziałek podkaście zapowiedział, że w przypadku przejęcia Kongresu przez Demokratów nie będzie podpisywał ich projektów i chyba zostanie „panem weto”. Ocenił też, że sondaże przed wtorkowymi wyborami nie są wiarygodne.
Trump w podcaście Pod Force One wyraził przekonanie, że jego zaangażowanie w kampanię przed wtorkowymi wyborami do Kongresu w połowie kadencji prezydenta pomaga Republikanom. – Cóż, tak mi się wydaje. Mamy ogromne tłumy – powiedział, odnosząc się do wieców z jego udziałem.
Zaznaczył, że w przeszłości prezydenci, niezależnie od tego, czy byli Republikanami, czy Demokratami, nie osiągali dobrych wyników w wyborach środka kadencji.
Podkreślił też, że nigdy nie angażował się w takim stopniu w wybory połówkowe jak tym razem. – Osiągnęliśmy tak wiele. Kraj jest teraz w świetnej formie. Chcemy, żeby tak pozostało – dodał.
Pytany o sondaże, które wskazują na porażkę Republikanów, odparł, że są one ustawione.
– Uważam, że wiele sondażowni nawet nie wysyła ludzi, żeby przeprowadzali ankiety. Myślę, że po prostu odbierają pokaźny czek. Mówią, że mają tysiąc ankieterów w całym kraju, a potem siedzą za biurkiem. To tylko moja opinia – powiedział Trump.
– Nie znam nikogo, kto kiedykolwiek brałby udział w sondażu, a mimo to ankieterzy przedstawiają jakieś wyniki. Może nie przeprowadzają sondaży wśród Republikanów. Myślę jednak, że pójdzie nam całkiem dobrze. Uważam tak na podstawie wieców – kontynuował prezydent.
Ponownie zarzucił też Demokratom oszustwa wyborcze. Trump zadeklarował także, że w przypadku przejęcia Kongresu przez Partię Demokratyczną chyba zostanie „panem weto”.
– Cóż, jeśli do tego dojdzie, chyba zostanę panem weto – powiedział. – A potem w pewnym momencie prawdopodobnie zawrzemy jakieś porozumienia. Tak to się robi. To nie byłby pierwszy raz – dodał.
– Będą przesyłać kolejne rzeczy. Ja będę je wetował i w końcu, po miesiącu lub dwóch, kiedy wszystkie będą zawetowane (…) zawiera się porozumienie – kontynuował Trump.
Zapowiedział, że może wyprzedzająco ułaskawić wszystkich swoich pracowników. Przyznał też, że chciałby ponownie wystartować w wyborach prezydenckich w USA. – Bardzo chciałbym ponownie wystartować, gdybym miał taką możliwość, ale przepisy są bardzo precyzyjne – dodał.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/




