Amerykanista dr Tomasz Płudowski ocenił w rozmowie z PAP, że prezydent Karol Nawrocki został przyjęty bardzo ciepło przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Widać osobisty stosunek Trumpa, który przedstawił go jako przyjaciela; podkreślał bardzo bliskie relacje między dwoma narodami – mówił dr Płudowski.
Amerykanista i medioznawca dr Tomasz Płudowski z Uniwersytetu Vizja w Warszawie w rozmowie z PAP zaznaczył, że podczas wspólnego briefingu prezydenta Donalda Trumpa i prezydenta Karola Nawrockiego pojawiały się też wątki partyjne: rzekomego konserwatyzmu Polonii amerykańskiej i wizyty Nawrockiego w Watykanie.
– W związku z czym było czuć taką bliskość ideologiczno-religijną. Tak to przynajmniej postrzegał i przedstawiał Donald Trump – zauważył amerykanista. Podkreślił, że Trump mówił bardzo ciepło o Polakach i prezydencie Polski.
Według dr. Płudowskiego, Trump czuje osobistą satysfakcję, że udało się pomóc Karolowi Nawrockiemu w wygraniu wyborów. Dodał, że na razie spotkanie wyglądało na ogólnikowe, ale wyraźnie z niego widać, że prezydent Trump chce pomóc prezydentowi Nawrockiemu.
Podkreślił też, że Amerykanie są na bieżąco z wydarzeniami w Polsce: Trump wiedział o katastrofie lotniczej z udziałem F-16, w której zginął polski pilot. – To jeden z lepszych i szkolonych w Stanach Zjednoczonych żołnierzy polskich i zginął w samolocie wyprodukowanym w USA. To odbiło się szerokim echem – zaznaczył dr Płudowski.
Ocenił też, że spotkanie, to czysta dyplomacja, a Trump podkreślał rzeczy, które łączą oba narody. – Widzę to bardzo pozytywnie – dodał dr Płudowski.
Zauważył też, że prezydent Trump na pytanie o obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce odpowiedział, jakby to w ogóle nie było tematem. – Myślę, że to nie jest kwestia, w której możemy wywierać presję na Amerykę. Z sympatii i bliskich relacji Amerykanie mogą się zgodzić na zwiększenie ilości żołnierzy w Polsce – podkreślił amerykanista.
Dodał też, że podczas serii pytań od dziennikarzy na początku spotkania Trump kilku kwestii uniknął: nie mówił na temat przyszłości NATO, przyszłości wojsk amerykańskich w Europie i udał, że tego tematu nie ma. – Obrócił to w żart, czy może dziennikarz wie więcej niż on – zaznaczył Płudowski. Podkreślił też, że Trump unikał konkretów, bo w stosunku do Rosji niewiele się wydarzyło.
Jak dodał, Trump wolał mówić o sankcjach wobec Indii, choć jednocześnie rzucił ten kraj w ramiona Rosji i Chin. – Na Rosję nie wprowadził kolejnych sankcji, mimo że to obiecał, a deadline upłynął – dodał amerykanista.
Podkreślił też, że podczas spotkania Nawrockiego z Trumpem widać było zupełnie inny stosunek, niż do Putina. – Tutaj widać było takie ciepło. Osobistą sympatię do tego konkretnego, jak i wcześniej do prezydenta Andrzeja Dudy – mówił dr Płudowski. Według niego, można powiedzieć, że Trump jest bardziej pozytywnie nastawiony do polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Zaznaczył też, że spotkanie z jednej strony było pełne ciepła i sympatii, ale jednocześnie pomijające meritum i bez jakichkolwiek konkretów np. wobec Rosji.
Dr Płudowski podkreślił, że wizyta w USA na pewno jest bardzo pomocna dla prezydenta Karola Nawrockiego, bo podkreślająca bliskie więzy między Polską a Stanami Zjednoczonymi. (PAP)
kszy/ par/ lm/