Formuła 1. Grand Prix Hiszpanii. Lewis Hamilton bez problemów na podium

Formuła 1. Grand Prix Hiszpanii. Lewis Hamilton bez problemów na podium

Formuła 1. Grand Prix Hiszpanii. Lewis Hamilton bez problemów wygrał na torze pod Barceloną. Zagrozić mógł mu tylko prognozowany deszcz, który ostatecznie nie spadł. Kłopoty z bolidami mieli za to inni kierowcy. Na podium oprócz Brytyjczyka z Mercedesa stanęli – jego kolega z zespołu Valtteri Bottas i Max Verstappen z Red Bulla.

Tor pod Barceloną znany jest z tego, że trudno na nim o częste wyprzedzanie. Właściwie najwięcej szans kierowcy mają na starcie. Tym razem było nieco inaczej, choć sporo wydarzyło się podczas pierwszego okrążenia. Na jednym z pierwszych zakrętów Romain Grosjean z zespołu Haas z powodu dużego ścisku na trasie wjechał na pobocze. Z nieznanych na razie przyczyn stracił panowanie nad bolidem. Obróciło go i to w taki sposób, że zatrzymał się na środku toru tyłem do kierunku jazdy. Na dodatek wśród dymu z opon.

 

 

Sytuacja wyglądała na bardzo groźną. Widoczność na torze stała się praktycznie zerowa. Większość rywali Grojseana przejechała przez zasłonę dymną bez szwanku. Dwóch zawadziło o bolid Francuza, tracąc po jednym kole i odpadając z wyścigu. Pechowcami byli Nico Hulkenberg z Renault i Pierre Gasly ze Scuderia Toro Rosso. Jeśli chodzi o zdrowie, na szczęście nikomu nic się nie stało. Problemy z bolidem miał też Kimi Raikkonen. Drugi kierowca Ferrari na 25 okrążeniu zgłosił awarię i wycofał się z rywalizacji. To samo w drugiej części Grand Prix spotkało Estebana Ocona z Force India oraz Stoffela Vandoorne’a z McLarena.

 

 

Najmniejszych kłopotów nie miał za to zwycięzca Lewis Hamilton. Lider Mercedesa z każdym okrążeniem zyskiwał przewagę. W drugiej połowie wyścigu wynosiła ona kilkanaście sekund nad drugim w stawce zespołowym kolegą Valtterim Bottasem. Obaj dojechali do metry w takiej konfiguracji. Brytyjczyk był jednak na mecie szybciej o ponad 20 sekund. Wydawało się, że w pewnym momencie mogą im zagrozić bolidy Red Bulla. Trzeci Max Verstappen uderzył w auto Siergieja Sirotkina z Williamsa i delikatnie uszkodził skrzydło. Zespół zdecydował się pozostawić 20-letniego Holendra na torze, choć jego skuteczność spadła. Mimo wszystko stanął na trzecim miejscu podium. I nie miał takich problemów z zapanowaniem nad bolidem, jak wspomniany Sirotkin.

 

 

Rosjanin, podobnie jak Lance Stroll i piątkowego treningu Robert Kubica, musi radzić sobie z niedoskonałościami bolidu Williamsa. Jednym z największych ma być słaba przyczepność. Prace nad poprawą trwają od jakiegoś czasu. Ale pomału kończy się cierpliwość sponsorów. Ponoć Lawrence Stroll, czyli ojciec 19-letniego kierowcy brytyjskiego zespołu pogroził już palcem, że wycofa się z Williamsa, jeśli jego pieniądze nie będą wpływały na poprawę bolidu. Ostatecznie Sirotkin był 14., ostatni z tych, którzy ukończyli wyścig. Stroll dojechał 11.

 

 

Grand Prix Hiszpanii było piątą rundą sezonu 2018. Liderem w klasyfikacji generalnej jest Hamilton, przed Sebastianem Vettelem (czwarty w GP Hiszpanii) i Bottasem. Następny wyścig na torze ulicznym w Monako 27 maja.

 

Jakub Niechciał aip

COMMENTS

WORDPRESS: 0