Afera reprywatyzacyjna w Łodzi. Łódzcy adwokaci pomagali wyłudzać kamienice

Afera reprywatyzacyjna w Łodzi. Łódzcy adwokaci pomagali wyłudzać kamienice

Urzędnicy łódzkiego magistratu zawiadomili prokuraturę i samorząd adwokacki o podejrzeniu przestępczej działalności dwóch łódzkich adwokatów.

W sprawie wyłudzania kamienic w Łodzi toczy się od 2014 r. śledztwo, nad którym nadzór ma Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Podejrzanych i podejrzewanych w tej sprawie jest kilkanaście osób, a wśród nich są adwokaci, radcy prawni i notariusz. W Urzędzie Miasta Łodzi powołany został zespół, który analizuje dokumenty reprywatyzowanych nieruchomości. Członkowie tego zespołu dopatrzyli się nieprawidłowości przy przejmowaniu kamienic w centrum miasta. Wczoraj informowaliśmy, że w sprawę zamieszanych może być dwóch łódzkich adwokatów.

 

– Jeden z nich, reprezentując spadkobierców dawnych właścicieli, dokonał przeglądu akt ksiąg wieczystych i zignorował dokument, który tam się znajdował, potwierdzający prawo własności Skarbu Państwa do części nieruchomości – mówi Lucyna Lenc, kierownik Oddziału ds. Ochrony Praw Własności do Nieruchomości UMŁ. Urzędnicy wysłali zawiadomienie do prokuratury. Zapowiedzieli, że informacja zostanie przekazana do Okręgowej Izby Adwokackiej w Łodzi. – Dowiedzieliśmy się, że do samorządu ma wpłynąć pismo, w którym ma być przedstawiona informacja o rzekomo nieprawidłowych działaniach dwóch łódzkich mecenasów – mówi Piotr Kaszewiak, rzecznik OIA w Łodzi.

 

Sprawa jest wyjątkowo bulwersująca, bo według urzędników – adwokaci dodatkowo skorzystali z reprywatyzacji kamienicy. – Adwokat, jako pełnomocnik spadkobierców, zbył udziały w tej nieruchomości, m.in. na rzecz członków swojej rodziny, a także innego adwokata (również zamieszanego w sprawy reprywatyzacji) i członków jego rodziny – mówi Lucyna Lenc.

 

Gdy urzędnicy podjęli czynności sprawdzające, adwokat wskazał we wniosku do sądu rejestrowego, że faktycznie Skarb Państwa miał udziały w tej nieruchomości. Nie próbował jednak w żaden sposób – zdaniem magistratu – naprawić sytuacji. – Drugi adwokat w latach 90. przeprowadził postępowanie spadkowe. Wynikało z niego, że ostatecznym właścicielem nieruchomości powinien być Skarb Państwa.

 

Jednak ponownie przeprowadził postępowanie i okazało się, że ostateczną spadkobierczynią została klientka adwokata – mówi Lucyna Lenc. – Niezwłocznie po wpłynięciu pisma do OIA w Łodzi rzecznik dyscyplinarny, jak zwykle ma to w zwyczaju, podejmie działania celem wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy – mówi Piotr Kaszewiak. Na tych dwóch reprywatyzacjach Skarb Państwa mógł stracić miliony złotych. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że magistrat bada kolejne reprywatyzacje, którymi zajmowali się wskazani adwokaci.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0