Aaron Hernandez, były zawodnik drużyny NFL popełnił samobójstwo

Aaron Hernandez, były zawodnik drużyny NFL popełnił samobójstwo

Aaron Hernandez, były zawodnik drużyny NFL – New England Patriots odsiadujący w Massachusetts dożywotni wyrok więzienia za morderstwo został wczoraj w nocy znaleziony martwy w swojej celi. 

Aaron Hernandez jeszcze kilka lat temu był uważany za jednego z najlepszych młodych zawodników NFL. Urodzony w Connecticut Wychowanek University of Florida trafił do NFL wybrany przez New England Patriots w 4 rundzie draftu w 2010 roku. Mówiło się o nim już w wtedy, że jest niesłychanie utalentowany, ale jego utarczki z prawem były tajemnicą poliszynela.

Patriots zaryzykowali i przynajmniej na początku jego kariery, ryzyko się opłaciło. Hernandez przebojem wdarł się na boisko i wspólnie z Robem Gronkowskim tworzyli najlepszy duet „Tight-Endów” w lidze. W sezonie 2011 Patriots z Hernandezem zaliczyli idealny sezon zasadniczy z kompletem 16 zwycięstw i dotarli do finału Super Bowl.

W 2012 Hernandez podpisał z ekipą z Bostonu nowy 5-letni kontrakt wart aż 40 milionów dolarów.

Jego kariera legła w gruzach w ciągu jednego dnia. 26 czerwca 2013 został aresztowany w swoim domu jako główny podejrzany w sprawie o dokonane 17 czerwca morderstwo Odin’a Lloyda – półprofesjonalnego gracza footballu.

Lloyd został zastrzelony na parkingu oddalonym o zaledwie 1 mile od domu Hernandeza, a lista dowodów i poszlak obciążająca gracza NFL była przytłaczająca.

15 kwietnia 2015 Hernandez został uznany winnym morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją, za co w stanie Massachusetts automatycznie otrzymał karę dożywotniego więzienia.

Zaledwie kilka dni temu, 14 kwietnia oczyszczono go z zarzutów w innej sprawie, dotyczącej podwójnego morderstwa z 2012 roku.

Wczoraj w nocy, o 3:05 nad ranem strażnicy więzienni znaleźli Hernandeza w jego jednoosobowej celi. Powiesił się na prześcieradle i najprawdopodobniej nie zostawił żadnego listu pożegnalnego. Natychmiast przetransportowano go do szpitala, gdzie o 4:07 w nocy orzeczono śmierć.

Red. Łukasz Dudka/fot.twitter

COMMENTS

WORDPRESS: 0