17.6 C
Chicago
wtorek, 7 maja, 2024

Zmarł aktor teatralny Witold Sadowy

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W niedzielę odszedł Witold Sadowy aktor teatralny, kronikarz życia artystycznego – poinformował na Facebooku Związek Artystów Scen Polskich. Sadowy miał ponad 100 lat. Jako aktor był związany z warszawskimi teatrami m.in. Rozmaitości, Polskim, Komedii.

Związek Artystów Scen Polskich wskazał, że Sadowy był przez całe swoje życie związany z warszawskimi teatrami. Najpierw jako aktor Teatru Rozmaitości, Polskiego, Komedii, Nowego, Ateneum i Klasycznego, a od lat, jako widz, recenzent, pasjonat.

ZASP przypomniało, że zadebiutował w 1945 roku na deskach Teatru Miasta Stołecznego Warszawy, w miejscu dzisiejszego Teatru Powszechnego na Pradze, rolą szesnastoletniego Florisa w „Burmistrzu Stylmondu” Maurice’a Maeterlincka. „Po świętach Bożego Narodzenia 1988 roku, Teatr Rozmaitości, który wystawiał +Gałązkę rozmarynu+ Zygmunta Nowakowskiego z Witoldem w roli austriackiego Feldmarszałka, stanął w ogniu. Ten pożar w pewnym sensie zakończył jeden rozdział jego życia, otwierając przed nim nową drogę. Zamienił scenę na fotel widza i recenzenta, oddając się pasji pisania o teatrze, sztuce i aktorach, z początku na łamach Życia Warszawy w cyklu +Wspomnienia zza kulis+, a od niemal dwudziestu lat w dziale +Pożegnań+ Stołecznej Gazety Wyborczej wspominając kolegów” – dodano.

Związek poinformował, że 7 stycznia 2020 r., na scenie Teatru Ateneum, Sadowy obchodził swoje setne urodziny połączone z promocją książki jego autorstwa – „Przekraczam setkę”. To kolejna pozycja po wcześniejszych tomach: „Teatr, plotki, aktorzy”, „Za kulisami i na scenie”, „Ludzie teatru. Mijają lata, zostają wspomnienia”. „+Czas który minął+ mieliśmy okazję poznać podczas promocji w Związku Artystów Scen Polskich, który wdzięczny za wieloletnią współpracę obdarował go zaszczytnym tytułem Członka Zasłużonego” – dodano.

„W dniu swoich ostatnich urodzin, podczas których specjalnie dla niego wystąpili artyści kilku pokoleń, widząc salę teatralną pełną przyjaciół, był promienny, radosny i szczęśliwy. Zapowiadał też kolejną książkę. Wydawało się, że spokój, cisza i otaczająca zieleń Domu Artystów w Skolimowie, dokąd zdecydował się przeprowadzić na wiosnę tego roku, będzie sprzyjała skupieniu przy wystukiwaniu kolejnych rozdziałów. Plany pokrzyżowała pandemia, przez którą zamknięto sale koncertowe i teatry, jego naturalne środowisko, które dawało mu napęd do wszelkich działań i aktywności” – wskazano.

ZASP podkreślił, że Sadowy jeszcze w maju br., był pełen wigoru. „Ale chwilę później zaczął tracić chęć do pisania i coraz częściej powtarzał, że i do życia. Dzisiaj się dokonało… Żegnaj Kochany Przyjacielu!” – podsumowano.(PAP)

autor: Michał Boroń

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520