Zełenski zdecydował: UPA patronem ukraińskich specjalsów. Warzecha pyta: O których „bohaterów” chodzi, tych od przerzynania ludzi piłami, zaszywania kobietom w łonach małych kociąt?

Popularne

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Ukraińska Powstańcza Armia odpowiada za eksterminację ludności polskiej na Wołyniu.

 

W wydanym w środę dekrecie Zełenski obwieścił, że nadał imię „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak czytamy w dokumencie, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja Zełenskiego wywołuje w Polsce duże  emocje. Ukraińska Powstańcza Armiaodpowieda za ludobójstwo Polaków dokonane w latach 1943 r. – 1944 r. na terenie byłego województwa wołyńskiego II RP. Kulminacja zbrodni miała miejsce w lipcu 1943 r., gdy członkowie UPA dokonali skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim. Dokładna liczba ofiar nie jest znana. Historycy szacują, że w tym okresie śmierć poniosło 60 tys. ludzi, choć niektórzy twierdzą, że mogło zginąć nawet 100 tys., jeśli doliczy się ofiary z Galicji i Podola.

Sprawcami zbrodni, która znana jest powszechnie jako rzeź wołyńska, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i właśnie podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia.

Problem polega jednak na tym, że Ukraińcy bagatelizują te wydarzenia. Nie uznają tego ani za zbrodnię, ani tym bardziej ludobójstwo. Według nich był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne są obie strony.

Obie organizacje – OUN i UPA – Ukraińcy postrzegają pozytywnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Kilka dni temu władze ukraińskie sprowadziły do kraju prochy jednego z działaczy OUN Andrija Melnyka. Izraelski instytut Jad Waszem ocenił, że jego ponowny pochówek budzi poważne wątpliwości. Upamiętnianie przywódcy formacji kolaborującej z nazistowskimi Niemcami podważa pamięć o ofiarach Holokaustu – podkreślił instytut.

Wiadomosci.com za PAP

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane