HomeDolnośląskie

„Zabawa w chowanego”, nowy film Sekielskich: Co będzie dalej z biskupem Edwardem Janiakiem, który miał chronić księdza-pedofila?

„Zabawa w chowanego”, nowy film Sekielskich: Co będzie dalej z biskupem Edwardem Janiakiem, który miał chronić księdza-pedofila?

„Zabawa w chowanego”, nowy film braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele, ujawnia molestowanie seksualne przez księdza Arkadiusza Hajdasza z południowej Wielkopolski. W filmie wypowiada kilka jego ofiar: dwaj z bracia z Pleszewa, były ministrant z Sycowa na Dolnym Śląsku oraz ojciec kolejnej ofiary księdza Hajdasza. Przeczytajcie szczegóły.

O sprawie molestowania seksualnego od 2016 roku wiedział biskup kaliski Edward Janiak. Nie wyciągnął jednak surowych konsekwencji wobec księdza Hajdasza, lecz przeniósł go na inną parafię. Dopiero, gdy sprawa stała się głośna, na księdza nałożono karę suspensy i nie może odprawiać mszy świętych. Premiera „Zabawy w chowanego”, drugiego filmu braci Sekielskich o pedofilii w polskich Kościele, odbyła się w sobotę 16 maja na kanale YouTube. Film jest dostępny za darmo dzięki wcześniejszej zbiórce w internecie. Można go obejrzeć tutaj: W „Zabawie w chowanego” skupiono się na historii jednego księdza – Arkadiusza Hajdasza, który molestował chłopców i był przenoszony na kolejne parafie przez biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka.

 

Ofiarami księdza Hajdasza stali się m.in. dwaj braci pochodzący z religijnej rodziny: Jakub i Bartłomiej. Są synami organisty, który przed laty wraz z rodziną przeprowadził się do dużego mieszkania przy parafii pod wezwaniem Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie. Był to budynek kościelny położony blisko tamtejszego kościoła. Ksiądz Hajdasz szybko stał się „przyjacielem rodziny”. Obaj bracia opowiedzieli w filmie „Zabawa w chowanego”, że byli molestowani przez księdza Hajdasza we własnych pokojach, gdy ich rodzice byli w domu. Jakub: – Zawsze, jak Hajdasz do nas przychodził, siadał w ostatnim pokoju. Dotykał i całował nas, jak rodzice byli w domu. Mieliśmy stare podłogi, więc zawsze słyszał, gdy ktoś idzie. Rodzice o niczym nie wiedzieli.

 

Bartłomiej, młodszy brat: – Wypuścił sondę i szukał ofiary. Byliśmy rybkami, które najłatwiej było złowić. Takim łatwym kąskiem nie byłyby dzieci na przykład z rodziny z drugiego końca miasta. Na obu braciach, o czym opowiadają w filmie, molestowanie przez księdza Hajdasza odcisnęło duże piętno. Jeden z braci opowiadał, że ksiądz molestował go również w wikariacie, rozbierał, siadał na niego nago. Jakub: – Najgorsza jest świadomość po tym wszystkim. Kiedy miałem 16 lat, kiedy siedziałem ze znajomymi. Wiedziałem, że oni mają normalne życie, a moje jest przegrane. Tak to czułem.

 

Obaj bracia, po wielu latach, chcieli spotkać się z księdzem Hajdaszem. Starszemu Jakubowi, jak wynika z filmu, ksiądz nie otworzył drzwi. Natomiast młodszy Bartłomiej odwiedził księdza w 2019 roku w kaplicy w szpitalu w Kaliszu, gdzie Arkadiusz Hajdasz pełnił posługę od 2017 roku. Gdy Bartłomiej pytał księdza, czy pamięta, że go molestował, ksiądz zaczął zasłaniać się niepamięcią. Pamiętał Bartka i jego rodzinę, pamiętał, że dawał prezenty, ale nie przyznał się do molestowania braci. Ksiądz Hajdasz uciekał w ogólne sformułowania o poczuciu winy, o Panu Bogu i o tym, że nie ludzie będą siebie sądzić. Jednak ksiądz Arkadiusz Hajdasz przyznał się do molestowanie innego chłopca. W filmie ujawniono nagranie z konfrontacji z 2016 roku. Z księdzem spotkali się wówczas rodzice innej ofiary. Ksiądz Hajdasz przyznał w rozmowie z nimi, że molestował ich syna, przepraszał. Stwierdził, że sam był napastowany, gdy był dzieckiem i w późniejszych latach.

 

– To może jakaś reperkusja tego, walczę ze swoimi słabościami. Szatan na różne sposoby pragnie zniszczyć, co jest najlepsze, najdoskonalsze, szczególnie w nas, w kapłanach. Niczemu nie zaprzeczam

 

– mówił ksiądz Arkadiusz Hajdasz podczas konfrontacji z 2016 roku. Rodzice tej jego ofiary chcieli również rozmawiać z biskupem kaliskim Edwardem Janiakiem. Jak wynika z nagrania ujawnionego w „Zabawie w chowanego”, biskup Janiak w 2016 roku nie był zainteresowany dłuższą rozmową z rodzicami ofiary, którzy przyszli „po ojcowską pomoc”. Biskup Janiak polecił im szybko wyjść ze spotkania, wskazał, że skargę powinna złożyć ofiara księdza Hajdasza.

 

Zapowiedział też, że szybko zajmie się jego sprawą. Faktycznie, ksiądz Arkadiusz Hajdasz właściwie z dnia na dzień, w marcu 2016 roku, został odwołany z parafii w Chwaliszewie pod Krotoszynem. Parafianom nie podano prawdziwych przyczyn. Część z nich była oburzona i autokarami pojechała wstawić się za odwołanym księdzem u biskupa Edwarda Janiaka. Biskup kaliski przyjął delegację z Chwaliszewa i niektórym osobom w tajemnicy miał powiedzieć, że powodem odwołania są prawdopodobne nadużycia seksualne.

 

Jak podano w filmie, biskup Edward Janiak w 2016 roku nie zainicjował postępowania kanonicznego wobec Arkadiusza Hajdasza oraz nie powiadomił prokuratury. Decyzją biskupa Janiaka podejrzany o molestowanie ksiądz Hajdasz został przeniesiony na inną parafię. Najpierw trafił do parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Skalmierzycach, a w 2017 roku na kapelana Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. W „Zabawie w chowanego” bracia Sekielscy wskazali, że ksiądz Hajdasz nie był pierwszym księdzem chronionym w ten sposób przez biskupa Edwarda Janiaka. W filmie przypomniano głośną sprawę księdza Pawła Kani. Najpierw był bohaterem skandalu seksualnego we Wrocławiu, min. proponował chłopcom seks za pieniądze. Potem przeniesiono go do Bydgoszczy, choć Kościół doskonale wiedział o jego skłonnościach.

 

Za jego przenosinami do Bydgoszczy, jak wynika z filmu, stał właśnie min. biskup Edward Janiak, w przeszłości biskup pomocniczy we Wrocławiu. W „Zabawie w chowanego” przedstawiono zeznania, jakie biskup Edward Janiak złożył w sądzie w sprawie związanej z księdzem Kanią. Czy biskup Janiak wiedział, że ksiądz Kania jest pedofilem, gdy przenoszono go z Wrocławia do diecezji w Bydgoszczy?

 

– Nie mówię “tak” i nie mówię “nie” – tak zeznał w sądzie biskup kaliski Edward Janiak. Dodawał, że przeniesiono księdza Kanię do Bydgoszczy, do biskupa Jana Tyrawy, bo ten znał Kanię z dawnych czasów. Po przeniesieniu do Bydgoszczy ksiądz Kania molestował kolejnych chłopców. Jak podawały media, wyszukiwał ofiary z rodzin z problemami. Obecnie Paweł Kania nie jest już księdzem. W procesie karnym został skazany na 7 lat więzienia.

 

W filmie „Zabawa w chowanego” wypowiedzieli się również ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski oraz związany z Kościołem publicysta Tomasz Terlikowski. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opowiada o „lawendowej mafii” w Kościele, o wzajemnych powiązaniach między księżmi i ukrywaniu problemu pedofilii. Wskazywał, że wielu księży kryje się wzajemnie. – U nas w środowisku nazywa się to chorobą rzymską. Tam ludzie się z tym stykają. Jeden z kolegów powiedział mi, że Watykan i Rzym to siedlisko mafii lawendowej. Powiedział mi, żebym wieczorem zamykał drzwi od środka, jak tam będę. Oczywiście nie wszyscy księżą i biskupi tacy są – zaznaczył ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Publicysta Tomasz Terlikowski: – Nie można nie zauważyć problemu, pewnego układu mającego tendencję do tuszowania pewnych spraw w Kościele. Sprawą księdza Arkadiusza Hajdasza zajmuje się obecnie Prokuratura Rejonowa w Pleszewie oraz Watykan. Ksiądz Hajdasz został suspendowany, nie odprawia obecnie mszy świętych.

Z kolei postawą biskupa Edwarda Janiaka, po obejrzeniu „Zabawy w chowanego”, zainteresował się abp Wojciech Polak, prymas Polski i delegat Komisji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży. Oświadczenie abpa Wojciecha Polaka po obejrzeniu “Zabawy w chowanego”

 

– Film „Zabawa w chowanego”, który obejrzałem, ukazuje, że nie dochowano obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży. Mam na myśli sposób traktowania osób pokrzywdzonych i ich rodzin, brak podjęcia odpowiednich działań w wyniku otrzymanych informacji o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księdza, czyli niewypełnienie obowiązków nałożonych na przełożonego przez prawo kościelne. Każda prawdopodobna wiadomość o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej przez księdza, która wpływa do biskupa lub do kurii, musi być w Kościele uznana za zawiadomienie zobowiązujące do wszczęcia dochodzenia kanonicznego oraz do ograniczenia duchownego w czynnościach. Niedopuszczalne jest przesuwanie podejrzanego księdza do miejsca, w którym może mieć jakikolwiek kontakt z dziećmi

 

– mówi prymas Wojciech Polak. Biskup Polak wskazał, że w Kościele nie ma miejsca na tuszowanie przestępstw, na wykorzystywanie seksualne. O postawie biskupa Edwarda Janiaka, apb Polak zawiadomi Watykan.

 

Kuria Diecezjalna w Kaliszu wydała w sobotę, 16 maja po południu oświadczenie, w którym odnosi się do sprawy księdza Arkadiusza H., podejrzanego o pedofilię. – Kuria Diecezjalna w Kaliszu została poinformowana o wszczęciu postępowania przez prokuraturę w sprawie ks. Arkadiusza H. w grudniu 2018 roku. Od samego początku – mając na uwadze dobro pokrzywdzonych, którzy nie zgłosili się do kurii oraz widząc konieczność wyjaśnienia sprawy – podjęta została współpraca z prokuraturą zgodnie z przepisami prawa karnego. Jednocześnie wszczęto wstępne postępowanie kanoniczne, powiadomiono Kongregację Nauki Wiary, do której przekazano dokumenty śledztwa, udostępnione przez prokuraturę zgodnie z art. 156 § 5 k.p.k. – czytamy w oświadczeniu.

 

– Odnosząc się do przedstawionych w filmie wydarzeń związanych z wizytą rodziców jednego z pokrzywdzonych, należy podkreślić, że miało to miejsce w 2016 roku, kiedy obowiązywały inne uregulowania prawne. Rodzice pokrzywdzonego w czasie wizyty w Kurii usłyszeli, że powinien zgłosić się sam pokrzywdzony. Ukazane w filmie nagranie nie wyczerpuje całej rozmowy, brak jest stwierdzenia, że rodzice powinni jak najszybciej zgłosić sprawę do prokuratury – napisano dalej w oświadczeniu. Kuria nawiązując do wątku sprawy księdza Pawła Kani, informuje, że biskup Edward Janiak pełnił w archidiecezji wrocławskiej posługę biskupa pomocniczego w zależności od biskupa diecezjalnego i jego decyzji.

 

– Dwóch pokrzywdzonych występujących w filmie zgłosiło się do Kurii w lutym 2020 roku i zgodnie z procedurami zostali skierowani do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. Na spotkanie z delegatem przybył jeden z nich, został przyjęty i zaproponowana mu została pomoc psychologiczna i duszpasterska. Kuria Informuje, że jest w posiadaniu pełnej dokumentacji potwierdzającej zgłoszenie do Kongregacji Nauki Wiary każdego przypadku pedofilii osób duchownych w latach 2012-2020 – brzmi oświadczenie Kurii Diecezjalnej w Kaliszu.

 

aip

COMMENTS