Wyrok bezwzględnego więzienia dla trzech lekarzy za śmierć ciężarnej pacjentki w Pszczynie. „Mamy bezwzględne więzienie za błąd medyczny, działanie niecelowe”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Zamiast koncentrować się na wymiarze kary dla lekarzy skazanych w sprawie dotyczącej Pszczyny, państwo powinno stworzyć system analizowania błędów medycznych na wzór lotnictwa – uważa rzecznik NIL Jakub Kosikowski. Podkreślił, że celem powinno być ograniczenie ryzyka podobnych zdarzeń w przyszłości.

Wyrok bezwzględnego więzienia dla trzech lekarzy skazanych w związku ze śmiercią ciężarnej pacjentki w Pszczynie to sytuacja „trudna dla całego środowiska medycznego” – ocenił w rozmowie z PAP rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski. Jak podkreślił, zamiast skupiać się wyłącznie na wymiarze kary, państwo powinno stworzyć system zapobiegający podobnym tragediom w przyszłości.

We wtorek Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł wobec trzech lekarzy kary od roku do półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu. Sprawa dotyczy śmierci ciężarnej pacjentki w 2021 r. w szpitalu w Pszczynie.

– Dla nas to trudna sytuacja, bo życia pacjentki nikt nie zwróci. Z drugiej strony mamy trzech lekarzy skazanych na bezwzględne więzienie za błąd medyczny, działanie niecelowe. To również jest sytuacja trudna – powiedział PAP rzecznik NIL.

Kosikowski zaznaczył, że nie zna akt sprawy ani szczegółowego uzasadnienia wyroku, ponieważ proces toczył się z wyłączeniem jawności. – Nie jestem sędzią, nie znam materiału dowodowego. Trudno więc o jednoznaczne oceny. Natomiast ciężko sobie wyobrazić, by jakikolwiek lekarz w Polsce celowo chciał doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu pacjenta – podkreślił.

Zdaniem rzecznika NIL obecna debata publiczna koncentruje się niemal wyłącznie na wymiarze kary, podczas gdy kluczowe powinno być wypracowanie mechanizmów zapobiegających podobnym zdarzeniom. – Wszyscy rozmawiamy o tym, na ile lat skazano lekarzy. Tymczasem powinniśmy rozmawiać na temat tego, co zrobić, żeby nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła – wskazał.

Jak dodał, środowisko lekarskie postuluje wprowadzenie rozwiązań wzorowanych na systemach funkcjonujących w lotnictwie. – Tam każde zdarzenie jest szczegółowo analizowane po to, by stworzyć raport i zmienić procedury, a nie przede wszystkim po to, by kogoś ukarać. Celem jest minimalizacja ryzyka w przyszłości – zaznaczył.

Rzecznik NIL opowiedział się również za rozwinięciem w Polsce systemu szybkiej, pozasądowej ścieżki kompensacyjnej – podobnej do tej, która funkcjonuje przy Rzeczniku Praw Pacjenta – tak aby rodziny mogły szybciej uzyskiwać odszkodowania, kiedy pieniądze mogą jeszcze pomóc w opiece nad pacjentem, bez wieloletnich procesów karnych.

Kosikowski zwrócił uwagę, że groźba odpowiedzialności karnej, w tym bezwzględnego pozbawienia wolności, wpływa na sposób pracy lekarzy.

– W tej chwili wielu medyków działa w poczuciu realnego zagrożenia karą. To powoduje defensywną medycynę: np. zlecanie badań, o których wiadomo, że są niepotrzebne, tylko po to, by w razie postępowania nikt nie zarzucił, że „nie zrobiono wszystkiego” – powiedział. Zauważył, że prawnicy, w tym prokuratorzy, nie muszą znać się na medycynie – od tego mają biegłych. Jednak zdarzyło mu się, jak wspomniał, podczas jednego z postępowań, odpowiadać na pytania typu: dlaczego podczas infekcji wirusowej nie wdrożono antybiotyków?.

Jak zaznaczył, nie zawsze „więcej” oznacza „lepiej” dla pacjenta. – System, w którym dokumentację tworzy się z myślą o prokuratorze, a nie o pacjencie, nie sprzyja bezpieczeństwu – ocenił.

Rzecznik NIL przyznał, że sprawa pszczyńska miała szeroki kontekst społeczny i była powiązana z debatą wokół przepisów dotyczących przerywania ciąży. – Prawo w tym obszarze bywa niejednoznaczne i zależne od interpretacji. Lekarz nie powinien zastanawiać się przede wszystkim nad tym, jak zostanie oceniony prawnie, lecz jak najlepiej pomóc pacjentce – podkreślił.

Po tragedii w Pszczynie Naczelna Izba Lekarska rozesłała do oddziałów ginekologiczno-położniczych w całym kraju wytyczne opracowane przez konsultanta krajowego. – Ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, by podobna sytuacja nie miała miejsca. Liczymy jednak, że rządzący stworzą systemowe rozwiązania, które pozwolą ograniczyć ryzyko takich zdarzeń w przyszłości i ubolewamy nad tym, że na razie państwo polskie nie robi nic, poza tym, że wydało wyrok na tych lekarzy – podsumował Kosikowski.

Mira Suchodolska (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane