13.9 C
Chicago
wtorek, 28 maja, 2024

Wojna PSL z Polską 2050. „Jestem zszokowany zachowaniem koalicjanta”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Z listy kandydatów na radnych sejmiku województwa opolskiego zniknęła kandydatura b. członka władz krajowych PSL, b.wiceministra SWiA Stanisława Rakoczego. Jego miejsce zajął reprezentant Polski 2050. Jestem zszokowany zachowaniem koalicjanta – powiedział prezes opolskiego PSL Marcin Oszańca.

Chodzi o drugie miejsce na liście kandydatów do sejmiku województwa opolskiego z okręgu obejmującego powiat kluczoborski, namysłowski i oleski. Zgodnie z porozumieniem koalicyjnym, pierwsze miejsce przypadło przedstawicielowi Polski 2050. Kolejnym na liście był Stanisław Rakoczy – wieloletni prezes wojewódzki PSL, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Marcin Oszańca powiedział PAP, że jeszcze w poniedziałek był pewny układu na liście.
„W poniedziałek po południu przyszliśmy do opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Listę z okręgu kluczborskiego składał osobiście poseł Adam Gomoła (Polska 2050). Nie mieliśmy z jego strony żadnego sygnału o jakichkolwiek problemach czy wątpliwościach, więc sprawę uznaliśmy za załatwioną zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami” – relacjonował Oszańca.
„We wtorek dowiedziałem się od jednego z czołowych polityków w regionie, że na liście złożonej w KBW miejsce Stanisława Rakoczego zajął reprezentant partii Szymona Hołowni, którego w sobotę poseł Gomoła na swojej konwencji przedstawiał jako kandydata do rady powiatu oleskiego. Nasz kandydat po prostu zniknął, choć mógł zdobyć pokaźną liczbę głosów. Dla mnie jest to prawdziwy szok” – powiedział Oszańca.
Poseł Gomoła w przesłanym PAP wyjaśnieniu podkreślił, że „podmiana” kandydatów na liście była konieczna i wynikała z błędów formalnych.
„Już w trakcie procedury składania dokumentów w biurze wyborczym okazało się, że oświadczenie pana Rakoczego było wypełnione wadliwie. Musieliśmy uzupełnić listę w ciągu godziny. Na szczęście w Opolu w tym czasie był inny kandydat z naszych list i ostatecznie to jego nazwisko znalazło się na zgłoszeniu. Jest dużo emocji z drugiej strony. Powiadomiliśmy naszego koalicjanta o całym zdarzeniu i mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione. Osobiście cenię pana wiceministra Rakoczego i jestem przekonany, że jego doświadczenie będzie jeszcze wykorzystane” – dodał Gomoła.
Działacze PSL nie wierzą w te wyjaśnienia. Oszańca określił działania koalicjanta jako „godne PiS, a nie partii niosącej na sztandarach hasła nowej jakości w polityce”.
„Trudno nam uwierzyć w takie zbiegi okoliczności. Nasza rekomendacja dotycząca miejsca pana Rakoczego była jasna i jednoznaczna, a dokonana zmiana nie była w żaden sposób z nami konsultowana. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w skali kraju ten zgrzyt nie będzie miał wpływu na koalicję w ramach Trzeciej Drogi, jednak niesmak pozostał, a tego typu zagrywki nie służą budowie wzajemnego zaufania” – powiedział Oszańca. (PAP)

autor: Marek Szczepanik

 

masz/ par/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520