HomeŚwiętokrzyskie

Więzienie za naukę o seksie? W świętokrzyskich szkołach zawrzało

Więzienie za naukę o seksie? W świętokrzyskich szkołach zawrzało

Trzy lata więzienia za edukację seksualną? W lipcu do Sejmu trafił obywatelski projekt zmian w Kodeksie Karnym, według którego osoby, które propagują wśród młodych ludzi do lat 18 wiedzę na temat seksu miałyby stracić wolność. W świętokrzyskich szkołach zawrzało. – Wszyscy o tym mówią. Przecież mamy zajęcia związane z tym tematem, nawet na biologii się go podejmuje. To oznacza, że nasi nauczyciele mają pójść do więzienia? – zastanawiają się uczniowie.

Podpisy pod projektem zebrała organizacja „Stop pedofilii” – było ich aż 263 tysiące. Pierwsze czytanie ma się odbyć tuż po wyborach – 15 października.

 

Kara grzywny lub więzienia

 

„Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b kodeksu karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego. Jednocześnie ten, kto będzie propagował lub pochwalał podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając na terenie szkoły lub placówki oświatowej, będzie podlegał karze pozbawienia wolności do lat 3” – czytamy na stronie organizacji. „Sejm ma teraz trzy miesiące na poddane projektu pod głosowanie. Fundacja Pro-Prawo do życia zapowiada jednak, że akcja nie zakończy się wyłącznie na procedurach parlamentarnych.

 

Akcja Stop Pedofilii będzie nadal trwać w całym kraju. W jej ramach będziemy uświadamiać Polaków w jaki sposób na Zachodzie promuje się patologie seksualne w szkołach i przedszkolach a także informować o powiązaniach aktywistów LGBT i „edukatorów” seksualnych z pedofilią – mówi Mariusz Dzierżawski, prezes fundacji. – To otwiera oczy tysiącom osób, które włączają się następnie w obronę dzieci przed zgorszeniem – tłumaczy Dzierżawski”.

 

Brak edukacji w szkołach?

 

Nie wszyscy się z tym zgadzają. Szczególnie głośno na ten temat zrobiło się w szkołach. W końcu to te placówki przekazują uczniom wiedzę na temat wychowania do życia w rodzinie. – Jeśli na temat seksualności nie mamy się uczyć w szkole, to gdzie? Przecież nikt nas nie namawia do uprawiania seksu, tylko edukuje. To kompletny nonsens, tym bardziej, że projekt zabrania edukacji seksualnej ludzi aż do 18. roku życia. Czyli dopiero po tym wieku powinniśmy się dowiedzieć na czym to wszystko polega? – dziwią się młodzi ludzie. Agnieszka Zaremba, dyrektor Zespołu Szkół imienia Juliusza Verne’a w Kielcach podkreśla, że zajęcia wychowania do życia w rodzinie są zawarte w podstawie programowej.

 

– Lekcje organizuje szkoła, ale są dobrowolne i rodzice mogą nie wyrażać zgody, aby dziecko na nie uczęszczało. Jeżeli wspomniany projekt miałby wejść w życie to niezbędna byłaby zmiana programu w szkołach – wyjaśnia dyrektor. – Osobiście jednak uważam, że wychowanie do życia w rodzinie dostosowane do wieku ucznia i przeprowadzone w bardzo rozsądny sposób jest potrzebne – dodaje Agnieszka Zaremba.

 

“To zagrożenie zdrowia i życia”

 

Krzysztof Korona, seksuolog kliniczny nie przebiera w słowach. – Osoby, które podpisały się pod tym projektem z karnego punktu widzenia powinny zostać skazane za świadome doprowadzenie dzieci do lat 18. do sytuacji zagrażających ich zdrowiu i życiu – mówi specjalista. – Analogicznie, zakaz edukowania kierowców w zakresie przepisów ruchu drogowego skutkuje śmiertelnymi wypadkami. Brak informacji i odpowiedniej wiedzy oznacza, że ludzie podejmują się niebezpiecznych zachowań. Nie bójmy się tego powiedzieć – dodaje Krzysztof Korona.

 

aip

COMMENTS