Ustępujący premier Węgier Viktor Orban ogłosił w sobotę, że nie zasiądzie w nowym parlamencie. Orban zapowiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku, że skupi się na reorganizacji swojego obozu politycznego.
– Ponieważ mandat, który zdobyłem jako główny kandydat na liście koalicji Fidesz-KDNP, jest w rzeczywistości mandatem parlamentarnym Fideszu, postanowiłem z niego zrezygnować – powiedział Orban.
Dodał, że skupi się na reorganizacji swojego obozu, a grupą parlamentarną Fideszu będzie kierować ustępujący szef kancelarii premiera Gergely Gulyas.
Orban podsumował krótko w nagraniu zakończone wcześniej w sobotę posiedzenie zarządu Fideszu, na którym ustalono m.in. „radykalną restrukturyzację” parlamentarnej reprezentacji tej partii. Powiedział też, że zarząd ugrupowania zarekomendował mu kontynuowanie roli przewodniczącego Fideszu.
– Jeśli kongres (partii) obdarzy mnie zaufaniem, jestem gotowy do podjęcia się tego zadania – zapewnił Orban.
Na 28 kwietnia – jak po przegranych wyborach zapowiadał Orban – zaplanowano posiedzenie rady krajowej Fideszu. Kongres partii, pierwotnie planowany na jesień, został przesunięty na czerwiec – przypomniały w sobotę węgierskie media.
Również Zsolt Semjen, wicepremier i lider koalicjanta KDNP, zrezygnował z objęcia mandatu parlamentarnego. Zaproponował też rezygnację z funkcji przewodniczącego partii, jednak dymisja nie została zaakceptowana przez prezydium ugrupowania.
Orban po raz pierwszy wszedł do węgierskiego parlamentu w 1990 roku. Urząd premiera pełnił przez pięć kadencji – od 1998 do 2002 roku i ponownie od 2010 do 2026 roku – co czyni go najdłużej urzędującym premierem w historii Węgier.
Przyszły premier Peter Magyar, komentując decyzję Orbana, oskarżył go próbę uniknięcia odpowiedzialności za porażkę wyborczą.
Koalicja Fidesz-KDNP, z Orbanem na czele, przegrała wybory parlamentarne 12 kwietnia z opozycyjnym ugrupowaniem TISZA, które uzyskało w nich większość konstytucyjną 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Nowy rząd z Magyarem na czele zostanie zaprzysiężony 9 maja.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Viktor Orban – najdłużej urzędujący premier w historii kraju i poseł od 1990 roku (sylwetka)
Viktor Orban, najdłużej urzędujący premier w historii Węgier, ogłosił w sobotę rezygnację z mandatu poselskiego po przegranych wyborach z 12 kwietnia. Orban zasiada w węgierskim parlamencie od pierwszych wolnych wyborów w tym kraju w 1990 roku.
62-letni obecnie polityk ukończył studia prawnicze na prestiżowym Uniwersytecie Loranda Eotvosa w Budapeszcie, gdzie obronił pracę magisterską poświęconą polskiej Solidarności. Następnie studiował brytyjską filozofię polityczną w Pembroke College na Uniwersytecie Oksfordzkim jako stypendysta fundacji założonej przez George’a Sorosa – filantropa, który w przyszłości stanie się jednych z głównych antagonistów kampanii premiera Orbana.
W 1988 roku był współzałożycielem Związku Młodych Demokratów – Fideszu.
Przełomem w jego karierze było przemówienie, które wygłosił w 1989 roku podczas ponownego pochówku Imre Nagya, premiera Węgier w czasie powstania przeciwko ZSRR w 1956 r. 26-letni wówczas Orban domagał się wolnych wyborów, wycofania z kraju wojsk radzieckich oraz krytykował komunistyczne władze. Przemówienie przyniosło mu ogromną popularność i było zwrotem w jego karierze.
W 1990 roku rzucił studia w Wielkiej Brytanii, by wziąć udział w kampanii wyborczej w kraju. Fidesz, z Orbanem na czele listy, zdobył 22 mandaty. W 1993 roku polityk został liderem ugrupowania. Pięć lat później zwyciężyło ono w wyborach, a Orban w wieku 35 lat został najmłodszym premierem w Europie. Rok później wprowadził Węgry do NATO.
Fidesz poniósł następnie dwie porażki w wyborach w 2002 i 2006 roku. Na stanowisko premiera Orban wrócił dopiero po wyborach w 2010 roku. Od powrotu do władzy Fidesz zmienił konstytucję, przyjął szereg ustaw umacniających kontrolę rządu nad mediami i sądownictwem. Węgry w ostatnich latach były wielokrotnie uznawane przez organizację Transparency International za najbardziej skorumpowane państwo Unii Europejskiej.
– Nie chcemy być liberalną demokracją (…) Liberalna idea państwa umarła, a chrześcijańsko-demokratyczna idea państwa jest tą, która może otworzyć nową erę. Chcemy zbudować państwo nieliberalne – powiedział Orban w 2014 roku. Innym kluczowym wydarzeniem w jego karierze był kryzys migracyjny z 2015 roku. Zamknął wówczas kraj dla imigrantów, zagrażających, jego zdaniem, chrześcijańskiej tożsamości Europy.
Rząd w Budapeszcie zaczął kłaść coraz większy nacisk na powstrzymanie napływu imigrantów na Węgry i do Europy, suwerenność narodową i krytykowanie UE, z którą – w ostatnich latach – Orban toczył spory o kwestie związane z praworządnością i wspieranie zaatakowanej w 2022 roku przez Rosję Ukrainy.
Rozwinął bliskie relacje z liderami spoza Europy, m.in. z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, prezydentem USA Donaldem Trumpem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
W ostatniej kampanii obóz Orbana kładł nacisk na sprzeciw wobec udzielania pomocy Ukrainie. W ich ocenie wspieranie Kijowa niepotrzebnie przedłuża wojnę. Orban zarzucał też władzom Ukrainy ingerowanie w wybory na Węgrzech i podkreślał znaczenie swoich osobistych relacji z przywódcami mocarstw „w tych niestabilnych czasach”.
Ostatnie wybory parlamentarne na Węgrzech wygrała opozycyjna partia TISZA Petera Magyara, zdobywając 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Wynik ten daje ugrupowaniu większość konstytucyjną. Nowy rząd zostanie zaprzysiężony 9 maja.
Magyar, komentując decyzję Orbana o zrzeknięciu się mandatu posła, oskarżył go o próbę uniknięcia odpowiedzialności za porażkę wyborczą.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)