HomeDolnośląskie

Trzej wrocławscy lekarze oskarżeni: korupcja i poświadczenie nieprawdy

Trzej wrocławscy lekarze oskarżeni: korupcja i poświadczenie nieprawdy

Trzech wrocławskich lekarzy stanie przed sądem. Wśród nich doktor, skazany niedawno za lekarski błąd, w głośniej sprawie wycięcia pacjentowi zdrowej nerki zamiast tej, w której stwierdzono nowotwór. Tym razem oskarżenie dotyczy korupcji i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Łapówki brać miał główny oskarżony, lekarz z wrocławskiego Dolmedu, doktor Wiesław D.

Ta historia zaczęła się, kiedy policjanci, z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej założyli ukrytą kamerę w lekarskim gabinecie w przychodni Dolmed. Kiedy? Nie wiadomo. Doktor Wiesław D. został zatrzymany w grudniu 2017 roku. Był w Dolmedzie lekarzem pierwszego kontaktu.

 

Pracował też jako tzw „lekarz sądowy”. Każdy kto potrzebuje usprawiedliwienia nieobecności w sądzie musi mieć zaświadczenie od takiego właśnie lekarza. Niedawno do sądu trafił akt oskarżenia w głównym wątku sprawy. Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

 

Doktor D. usłyszał sześć zarzutów w tym cztery korupcyjne – wystawiania za łapówki nieprawdziwych zaświadczeń – usprawiedliwień nieobecności w sądzie. Piąty zarzut dotyczy wystawienia takiego dokumentu dla kolegi – lekarza Andrzeja M. Nie wziął pieniędzy. W tym wypadku oskarżenie twierdzi, że było to „poświadczenie nieprawdy w dokumencie”.

 

Doktor M. w 2017 roku miał sprawę dyscyplinarną w sądzie lekarskim. Związana była z rzekomymi „nieprawidłowościami” w wykonywanym przez niego zabiegu. Teraz zasiądzie na ławie oskarżonych pod zarzutem podżegania do popełnienia przestępstwa. Kolejnym oskarżonym jest Aleksander B. To właśnie jego za błąd lekarski na dwa lata więzienia w zawieszeniu. W 2015 roku wyciął pacjentowi zdrową nerkę zamiast tej, w której rozwijał się nowotwór.

 

Tym razem rzecz dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumentach medycznych. Wiesław D. i Aleksander B. mieli stworzyć nieprawdziwe dokumenty, które pozwoliły wyłudzić z apteki lek, do którego ceny dopłaca NFZ z publicznej kasy. To lek na nadciśnienie i problemy z prostatą.

 

Domniemane oszukiwanie Narodowego Funduszu Zdrowia to inny wątek tej sprawy. Prokuratura wyłączyła materiały do odrębnego postępowania. Trafiły do Prokuratury Wrocław Śródmieście, gdzie są analizowane. Wszyscy trzej oskarżeni lekarze nie przyznali się w śledztwie do postawionych im przez prokuraturę zarzutów.

 

aip

COMMENTS