Trump o dronach: To mógł być błąd. Sikorski: To nie była pomyłka. Miały być sankcje na Rosję, a dostaliśmy Alaskę

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że pogwałcenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony mogło być wynikiem błędu. Przyznał jednak, że jest niezadowolony z całej sytuacji.

– To mógł być błąd. Ale niezależnie od tego, nie jestem zadowolony z czegokolwiek związanego z tą sytuacją. Ale mam nadzieję, że to się zakończy – powiedział Trump, pytany przez dziennikarzy o jego ocenę zdarzenia przed odlotem do Nowego Jorku na mecz baseballowy.

Był to dopiero drugi publiczny komentarz Trumpa do sprawy wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. W środę wyraził zdziwienie sprawą we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

„O co chodzi z Rosją naruszającą przestrzeń powietrzną Polski za pomocą dronów? Zaczyna się! (ang. »Here we go!«)” – napisał.

W czwartek Trump nie odpowiedział na pytanie, co zamierza zrobić w odpowiedzi na rosyjski atak i czy zamierza nałożyć na Rosję nowe sankcje. Mimo to, senator Republikanów Lindsey Graham powiedział w czwartek, że rozmawiał z prezydentem i stwierdził, że jest on gotowy do nałożenia nowych sankcji.

– Rozmawiałem z nim (Trumpem) o drodze naprzód. Bardzo mu zależy na tym, żeby Chiny zapłaciły za wspieranie Putina. Prowadzi rozmowy z Europą. Ja rozmawiałem dziś rano z (przewodniczącą Komisji Europejskiej) Ursulą (von der Leyen). Próbuję nakłonić Europę, żeby poszła w nasze ślady – powiedział Graham.

Podczas rozmowy z dziennikarzami Trump był pytany również o poszukiwanie sprawcy zabójstwa aktywisty ruchu MAGA Charliego Kirka. Trump stwierdził, że śledczy poczynili postępy i powiedział, że ma pewne wskazówki co do motywu mordercy, lecz nie zdradził ich.

Prezydent odniósł się też do skazania byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro oskarżonego o próbę zamachu stanu po przegranych wyborach prezydenckich. Odpowiadając, prezydent USA wyraził zdziwienie, że „coś takiego mogło się zdarzyć”, porównując sprawę Bolsonaro do zarzutów, które on sam otrzymał.

– Dobrze go znam, to jest dobry człowiek, dobry prezydent – dodał.

Trump wcześniej nałożył dodatkowe 50 proc. cła na towary z Brazylii ze względu na niesłuszne – jego zdaniem – zarzuty przeciwko Bolsonaro.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Sikorski o słowach Trumpa, że drony nad Polską mogły wynikać z błędu: to nie była pomyłka

Szef MSZ, wicepremier Radosław Sikorski podkreślił, że wtargnięcie do polskiej przestrzeni powietrznej rosyjskich dronów nie było pomyłką. Tak Sikorski odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który ocenił, że pogwałcenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony mogło być wynikiem błędu.

– To mógł być błąd. Ale niezależnie od tego, nie jestem zadowolony z czegokolwiek związanego z tą sytuacją. Ale mam nadzieję, że to się zakończy – powiedział Trump, pytany przez dziennikarzy o jego ocenę zdarzenia przed odlotem do Nowego Jorku. Był to dopiero drugi publiczny komentarz Trumpa do sprawy wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. W środę wyraził zdziwienie sprawą we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

– Nie, to nie była pomyłka – tak skomentował słowa Trumpa na platformie X Sikorski.

W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Jak podkreśliło, „jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli”. Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne. Te drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone.(PAP)

 

Sikorski dla Fox News: miały być sankcje na Rosję, a dostaliśmy Alaskę

Prezydent USA Donald Trump obiecywał sankcje na Rosję, a w zamian doszło do spotkania na Alasce – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w piątkowym wywiadzie dla amerykańskiej stacji Fox News. Wyraził nadzieję, że Trump zrealizuje swoje zapowiedzi.

– Miały być sankcje, a zamiast tego dostaliśmy Alaskę. O tego czasu (…) ataki (Rosji – PAP) uległy intensyfikacji. Więc mam nadzieję, że prezydent Trump zrobi to, co mówił, że może zrobić. By pomóc Ukrainie zwyciężyć, należy jej dać rakiety dalekiego zasięgu, aby kontynuowała swoją skuteczną kampanię przeciwko rosyjskim rafineriom – powiedział szef polskiej dyplomacji.

Sikorski odniósł się w ten sposób do zapowiedzi Trumpa, który w marcu zagroził Putinowi, że nałoży sankcje, jeżeli w ciągu miesiąca nie zostanie zawarty rozejm, jednak zapowiedzi nie zrealizował. Następnie w lipcu amerykański prezydent ostrzegł, że nałoży 100-procentowe taryfy wtórne na kraje kupujące rosyjską ropę. Chociaż po spotkaniu na Alasce w sierpniu USA nałożyły 50-procentowe cła na Indie, to dotychczas nie obłożyły nimi innych partnerów handlowych Rosji, w tym Chin.

Sikorski, zapytany przez Fox News o to, czy Polska poprosi USA o zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących na jej terytorium, stwierdził, że leży to we wspólnym interesie Waszyngtonu i Warszawy.

– Dokładamy 15 tys. dolarów rocznie za każdego amerykańskiego żołnierza, więc tak naprawdę taniej jest trzymać i szkolić ich w Polsce niż w USA – powiedział Sikorski.

Sikorski przypomniał także widzom amerykańskiej stacji, że w latach 90. Ukraina dostała gwarancje bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych w zamian za pozbycie się trzeciego co do wielkości na świecie arsenału nuklearnego. (PAP)

mws/ mal/ mow/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane