W liczącej ponad 100 stron apelacji prawnicy Donalda Trumpa wezwali sąd do oczyszczenia z zarzutów prezydenta, jego syna oraz innych osób, które zostały oskarżone przez prokurator generalną Nowego Jorku o oszustwo w związku z zatajaniem realnej wartości aktywów imperium biznesowego Trumpa. W ubiegłym roku sąd apelacyjny unieważnił karę w wysokości przeszło 500 mln dolarów nałożoną na prezydenta przez sędziego Arthura Engorona, a jednocześnie podtrzymał orzeczenie, wedle którego Trump i jego wspólnicy dopuścili się oszustwa, oraz pozostałe sankcje.
W 2024 roku sędzia Engoron orzekł o winie Trumpa i jego wspólników w sprawie o oszustwo, o które oskarżyła prezydenta stanowa prokurator generalna Letitia James. Sąd uznał wówczas, że Trump, jego firma Trump Organization oraz współoskarżeni, dopuścili się zatajania realnej wartości przedsiębiorstwa i jej aktywów w celu uzyskania korzystniejszych warunków kredytowych w bankach.
Engoron nie tylko uznał Trumpa i współoskarżonych za przestępców, ale nałożył na imperium biznesowe prezydenta USA potężną karę w wysokości 354 milionów dolarów. Jej nieopłacenie przez Trumpa skutkowało narastającymi odsetkami, które rozdęły grzywnę do ponad pół miliarda dolarów. Kara została później unieważniona przez sędziego apelacyjnego Petera Moultona.
„Chociaż szkoda z pewnością wystąpiła, nie była to szkoda o charakterze kataklizmu, która uzasadniałaby przyznanie stanowi blisko pół miliarda dolarów” – stwierdził Moulton w liczącym ponad 300 stron orzeczeniu sądu apelacyjnego.
Panel pod jego przewodnictwem podtrzymał jednak część wyrok Engorona, który uznał prezydenta i jego partnerów biznesowych za winnych oszustwa, a to odbija się na jego prywatnych interesach po dzień dzisiejszy. W związku z wyrokiem Trump i jego dwaj najstarsi synowi – Eric i Donald Jr – nie mogą piastować stanowisk kierowniczych w nowojorskich przedsiębiorstwach przez okres trzech lat oraz ubiegać się o pożyczki w jakiejkolwiek instytucji finansowej z siedzibą w stanie Nowy Jork.
W najnowszej apelacji zespół prawników Trumpa wezwał sąd do „położenia kresu tej wadliwej pod względem prawnym sprawie”, oskarżając Letitię James o „niekonstytucyjne i wybiórcze stosowanie prawa”. „Przyczyną [śledztwa] była tu czysta polityka, co jasno wynika z własnych oświadczeń prokurator generalnej James” – argumentują adwokaci prezydenta i jego synów.
Red. JŁ