Piętnastoletni chłopiec zginął we wtorek po utonięciu w zalanym zbiorniku retencyjnym w rejonie Magnolia w powiecie Montgomery w Teksasie. Do akcji poszukiwawczej zadysponowano łodzie, wyspecjalizowane zespoły nurków i sprzęt, w tym m.in. sonary. Nastolatka uznano za pierwszą, pośrednią ofiarę rosnącej w siłę burzy tropikalnej Arthur.
Zgłoszenie o zaginionym nieletnim wpłynęło na numer alarmowy 911 około godz. 18:00 czasu lokalnego. Według ustaleń służb grupa nastolatków bawiła się w pobliżu drogi i przyległego do niej zbiornika retencyjnego. W pewnym momencie 15-latek wszedł do wody, zanurzył się i już nie wypłynął na powierzchnię. Ciało chłopca odnaleziono pod wodą. 15-latek zmarł na miejscu.
Do zdarzenia doszło w czasie gwałtownych powodzi nawiedzających Teksas, wywołanych przez Potencjalny Cyklon Tropikalny (PTC) nr 1 znad wybrzeża Zatoki Meksykańskiej. W środę o godz. 11:00 czasu wschodniego układ stał się burzą tropikalną Arthur – pierwszą imienną burzą w tegorocznym sezonie huraganowym na Atlantyku.
Według prognoz, że burza przyniesie kolejne dni intensywnych opadów na południu Stanów Zjednoczonych, stwarzając ryzyko powodzi błyskawicznych na obszarze od wschodniego Teksasu po Georgię.
Red. JŁ