HomePOLSKA

Tak politycy łamią swoje zakazy: Synowie Jadwigi Emilewicz jeździli na nartach

Tak politycy łamią swoje zakazy: Synowie Jadwigi Emilewicz jeździli na nartach

Trzech synów pochodącej z Wielkopolski byłej wicepremier i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz wzięło udział w zgrupowaniu narciarskim jak zawodowi sportowcy, mimo że nie mieli licencji, które w dobie rządowych obostrzeń uprawniają do uprawiania tego sportu  – ustalił tvn24.pl.

 

 

Stoki w Polsce są zamknięte – tak zdecdywał rząd. Tylko zawodowi sportowcy posiadający licencję PZN mogą trenować. Tymczasem jak ustalił tvn24.pl  na stoku w miejscowości Suche pod Poroninem 5 stycznia zjawiła się ubrana w stroje narciarskie rodzina Jadwigi Emilewicz. “W czasie gdy synowie państwa Emilewicz zakładają narty, ich ojciec obserwuje narciarzy na stoku. Po chwili małżonkowie wracają do samochodu i odjeżdżają, a ich dzieci zaczynają szusować” – czytamy na tvn24.pl.

 

 

Tvn24.pl pisze, że synowie Emilewicz wpisani byli na listę zawodników szkółki:

Na samym dole wydruku z nazwiskami, który liczy 38 pozycji, znajdują się dwa dopisane ręcznie. Pod numerem 38 jest wpisana Jadwiga Emilewicz. Jej nazwisko na liście oznacza, że była wicepremier miała możliwość, by jeździć na stoku w Suchem. Co nie znaczy, że jeździła, bo w kratkach, gdzie jest zaznaczona obecność na treningach w kolejnych dniach między 2 a 6 stycznia, są krzyżyki. Jedna kratka – 5 stycznia – jest pusta.

 

 

Jednak żaden z synów Jadwigi Emilewicz nie miał wówczas wymaganej aktualnej licencji PZN. Te pojawiły się w wykazie Polskiego Związku Narciarskiego dopiero 7 stycznia, czyli już po tym jak zapytała o nie redakcja. Mają one ponadto trzy następujące po sobie numery: 02367, 02368 i 02369. Emilewicz wcześniej powiedziała tvn24.pl, iż jej najstarszy syn ma licencję nr 01115 od 2017 roku. Jednak po  weryfikacji w systemie PZN okazało się, że ta należy do… innego zawodnika , a ponadto już od ponad 3 lat jest nieaktywna!

 

 

 Jakub Michalczuk – przewodniczący komisji licencyjnej PZN, w rozmowie z TVN stwierdził, że w przypadku, gdy na dostępnej w internecie liście nie widnieje nazwisko danej osoby, oznacza to, że nie ma ona aktywnej licencji sportowej.

 

 

Zapytano Emilewicz, dlaczego jej nazwisko jest na liście osób, które mogą korzystać ze stoku,. Stwierdziła ona, iż porusza się tylko na ski tourach, ale “nigdy na stoku, gdzie odbywają się treningi”. Dodała, że nie trenowała i nie korzystała w żaden sposób ze stoku narciarskiego. A ponadto zadeklarowała, że czasie pobytu w górach wraz z mężem i synami mieszkała u rodziny, do której jeździ od lat…

 

 

Więcej na ten temat na tvn24.pl

COMMENTS