HomeŚwiat

Szczyt w Brukseli: Propozycje finansowe szefa RE już oficjalnie znane

Szczyt w Brukseli: Propozycje finansowe szefa RE już oficjalnie znane

Propozycje szefa Rady Europejskiej dotyczące finansów Unii są już oficjalnie znane. Charles Michel przesłał je przywódcom państw członkowskich obecnym na szczycie w Brukseli. Dziś wieczorem powinno być wiadomo, czy te propozycje są do zaakceptowania.

Nie ma niespodzianek w budzącej najwięcej kontrowersji sprawie bezzwrotnych grantów w funduszu odbudowy po pandemii. Dostępna pula to 390 miliardów euro. Cały fundusz ma wynieść 750 miliardów euro, reszta to pożyczki.

Pula dotacji została zmniejszona o 110 miliardów euro w porównaniu z pierwotną propozycją przedstawioną przez Komisję Europejską i jest w związku z tym bliższa oczekiwań krajów z północy Europy zwanych oszczędną piątką, choć nie spełnia całkowicie ich żądań. Jest też o 10 miliardów euro mniejsza od minimum, które wyznaczyły kraje południa Europy. Dla nich czerwona linia to było 400 miliardów euro. Z punktu widzenia Polski ważne są zmienione po jej myśli zapisy dotyczące dostępu do funduszu transformacji energetycznej. Przy wypłacie środków z niego nie będzie wymogu, by kraje zadeklarowały w swoich narodowych planach neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Mowa jest o ogólnym celu całej Unii Europejskiej. Wspominał o tym dziś rano premier Mateusz Morawiecki przed wejściem na spotkania w ramach szczytu. Odwoływał się do ustaleń grudniowych rozmów europejskich przywódców, kiedy wyznaczano ten cel i wtedy był on w odniesieniu do całej Unii, a nie poszczególnych krajów. Sam fundusz jednak w nowych propozycjach szefa Rady Europejskiej został zmniejszony z 40 do 10 miliardów euro. Dla Polski, jak ustaliła nieoficjalnie brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, to może to oznaczać zmniejszenie o prawie trzy miliardy euro z puli ośmiu miliardów, które dla niej przewidziano.

Szef Rady Europejskiej zaproponował ponadto utrzymanie powiązania wypłaty unijnych funduszy z praworządnością, ale dodane zostały dodatkowe kryteria – że decyzje dotyczące ewentualnych sankcji finansowych muszą być podejmowane z zachowaniem obiektywizmu, niedyskryminacji, jednakowego traktowania państw członkowskich i powinny być podejmowane w sposób bezstronny, na podstawie dowodów.

 

*

 

Po 21:20 rozpoczęła się kolacja przywódców na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli. Podczas tego spotkania prezydenci i premierzy 27 państw unijnych przedstawią ocenę najnowszej propozycji negocjacyjnej, którą zapowiedział krótko przed 19:00 szef Rady Charles Michel.

Na trwającym od piątku szczycie państw Wspólnoty przywódcy próbują osiągnąć porozumienie w sprawie funduszu odbudowy po pandemii COVID-19 i wieloletniego budżetu Unii.

Propozycja szefa Rady nie przewiduje niespodzianek w budzącej najwięcej kontrowersji sprawie bezzwrotnych grantów w funduszu odbudowy po pandemii. Dostępna pula to 390 miliardów euro. Cały fundusz ma wynieść 750 miliardów euro, reszta to pożyczki. Pula dotacji została zmniejszona o 110 miliardów euro w porównaniu z pierwotną propozycją przedstawioną przez Komisję Europejską i jest w związku z tym bliższa oczekiwań krajów Północy, zwanych “oszczędną piątką”, choć nie spełnia całkowicie ich żądań. Jest też o 10 miliardów euro mniejsza od minimum, które wyznaczyły kraje Europy Południowej. Dla nich czerwona linia to było 400 miliardów euro.

Z punktu widzenia Polski ważne są zmienione po jej myśli zapisy dotyczące dostępu do funduszu transformacji energetycznej. Przy wypłacie środków z niego nie będzie wymogu, by kraje zadeklarowały w swoich narodowych planach neutralności klimatycznej do 2050 roku. Mowa jest o ogólnym celu całej Unii Europejskiej. Wspominał o tym dziś rano premier Mateusz Morawiecki przed wejściem na spotkania w ramach szczytu. Odwoływał się do ustaleń grudniowych rozmów europejskich przywódców, kiedy wyznaczano ten cel i wtedy był on w odniesieniu do całej Unii, a nie poszczególnych krajów.

Sam fundusz jednak w nowych propozycjach szefa Rady Europejskiej został zmniejszony z 40 do 10 miliardów euro. Dla Polski, jak ustaliła nieoficjalnie brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, to może to oznaczać zmniejszenie o prawie trzy miliardy euro z puli ośmiu miliardów, które dla niej przewidziano.

Szef Rady Europejskiej zaproponował ponadto utrzymanie powiązania wypłaty unijnych funduszy z praworządnością, ale dodane zostały dodatkowe kryteria – że decyzje dotyczące ewentualnych sankcji finansowych muszą być podejmowane z zachowaniem obiektywizmu, niedyskryminacji, jednakowego traktowania państw członkowskich i powinny być podejmowane w sposób bezstronny, na podstawie dowodów.


IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/ #Płomecka/ #Darmoros/Bruksela/w hm

COMMENTS