20.5 C
Chicago
poniedziałek, 22 lipca, 2024

Stołeczny konserwator o zasłanianiu drzewami zabytków: We wszystkim trzeba znaleźć umiar

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki odniósł się do wypowiedzi varsavianisty ze Stowarzyszenia Obrońcy Zabytków Warszawy Janusza Sujeckiego, który uważa, że w Warszawie prowadzone są działania, żeby zasłonić drzewami zabytkowe obiekty. We wszystkim trzeba znaleźć umiar – powiedział PAP konserwator.

We wtorek varsavianista Janusz Sujecki stwierdził, że w Warszawie prowadzone są działania, żeby zasłonić drzewami zabytkowe obiekty. „Takie działania to odcinanie się od historii miejskiej” – zaznaczył.

 

„We wszystkim trzeba znaleźć umiar i doktryna konserwatorska nie może być rozpatrywana wyłącznie w oderwaniu od innych wartości miasta” – powiedział PAP Michał Krasucki, stołeczny konserwator. „Całkowite negowanie zieleni w mieście, mieście zabytkowym, jest równie groźne jak np. całkowite ich zadrzewienie. To są dla mnie właśnie dwie skrajne postawy” – dodał.

 

„Można czasem dyskutować, czy jedno drzewo ma być niższe, wyższe, czy taki gatunek, czy inny – ale tu już wchodzimy w dyskusję o rozwiązaniach szczegółowych – tak, żeby oczywiście i elewacja była uwidoczniona i żeby jakieś ważne elementy architektoniczne w pewnej sekwencji na ulicy też były uwzględnione” – wskazał konserwator. Zaznaczył też, że wszystkie projekty są bardzo mocno konsultowane, „gdzie znaleźć rozwiązanie, które pogodzi zarówno kwestie zabytkowe i ekspozycje zabytków jak i kwestie klimatyczne, i komfortu użytkowników miasta”.

 

Sujecki martwił się też kwestią sensowności oprowadzania wycieczek i to już w najbliższej przyszłości. „Jeżeli przewodnik pojawi się w przyszłym roku na placu Pięciu Rogów, to co on powie wycieczce? Wyciągnie zdjęcie Domu Braci Jabłkowskich i powie +tak tu stoi Dom Braci Jabłkowskich możecie go zobaczyć na zdjęciu, teraz są drzewa i już go nie zobaczycie+” – mówił varsavianista.

 

Stołeczny konserwator zabytków, odniósł się do tych słów również jako przewodnik. „Ja równie dobrze mogę powiedzieć, że za parę lat w ogóle tych wycieczek nie będzie, bo coraz bardziej pogłębiają się wyspy ciepła w mieście i przy bardzo gorących latach, po prostu się tych wycieczek nie da oprowadzać i mówię tu jako przewodnik warszawski” – zaznaczył Michał Krasucki. „Cień też jest potrzebny. Drzewa rzeczywiście tę wyspę ciepła bardzo mocno neutralizują i jakbyśmy porównali Warszawę dzisiejszą do np. XIX-wiecznej to okazałoby się, że w bardzo wielu miejscach, także w tych, o których mówił pan Sujecki, bardzo często te drzewa występowały” – przekazał. Przypomniał też, że wówczas projektowanie ulic odbywało w poszanowaniu zieleni i uwzględniało zieleń.

 

Varsavianista podawał również przykład ulicy Ząbkowskiej, gdzie zaprojektowano posadzenie zieleni od ulicy Targowej. „Tak, żeby perspektywa Ząbkowskiej została całkowicie zasłonięta” – powiedział dodając, że na szczęście pomysł upadł.

 

„Ktoś mógłby powiedzieć, że chodzi o troskę o zieleń i środowisko naturalne. Nic bardziej błędnego. W tym czasie wycięto robinię na podwórzu przy Ząbkowskiej 13, która była jeszcze na planach Lindleya. To było ponad stuletnie drzewo” – podkreślił. „Tak to teraz wygląda – tnie się zabytkowy drzewostan i planuje się wprowadzenie zieleni jako ekranu – czegoś, co zasłoni miasto, bo miasto to jest przeszłość, to jest historia. Wygląda to tak, jakby nasza historia była nam niepotrzebna” – podsumował Sujecki.

 

Do tych zarzutów również odniósł się stołeczny konserwator. „Jeśli chodzi o Targową, to kiedyś była to bardzo zielona ulica. Natomiast jeśli chodzi o Ząbkowską, to tam problem z drzewami jest taki, że specjalnie nie ma tam miejsca na duże drzewa. Jest to po prostu wąska ulica i mocno +usieciowiona+. Są oczywiście miejsca, gdzie zieleń na Ząbkowskiej może się pojawić, np. w miejscu po nieistniejącej zabudowie na narożniku. I wcale nie będzie zasłaniała widoku na ulicę. Wszystko jest kwestią doboru miejsca i wysokości drzew” – podkreślił konserwator.

 

„Natomiast negacja – taka a priori – jest równie szkodliwa, jak skręcanie w drugą stronę i niebranie pod uwagę tego, że miasto w jakimś stopniu zmienia się w czasie. XIX-wieczne miasto też się zmieniało względem miasta wcześniejszego i tutaj trzeba waloryzować wartości biorąc pod uwagę zarówno kwestie zieleni, jak i zabytków oraz ich ekspozycji, czasem bezpieczeństwa itp.” – podsumował stołeczny konserwator.(PAP)

 

Autorka: Marta Stańczyk

 

mas/ jann/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520