14.9 C
Chicago
sobota, 18 maja, 2024

Słowacja/ Premier Fico ujawnia, że przygotowany był rozpad Grupy Wyszehradzkiej, a pakt migracyjny UE to „dyktat, nie solidarność”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Premier Słowacji Robert Fico odrzucił we wtorek pakt migracyjny przyjęty przez Parlament Europejski, uznając to za dyktat, a nie przejaw solidarności. Dodał, że konsensus w polityce zagranicznej między rządem Słowacji a opozycją ogranicza się do członkostwa kraju w NATO i UE.

„Będę przekonywać wszystkich posłów swojej partii, żeby nigdy nie zgodzili się na pakt migracyjny”- powiedział Fico podczas wizytacji resortu spraw zagranicznych. Podkreślił, że takie stanowisko trzeba prezentować z wyprzedzeniem, żeby w UE nie było zaskoczenia.

PE zatwierdził 10 kwietnia pakt migracyjny, wprowadzający mechanizm tzw. dobrowolnej solidarności. Przepisy mają kompleksowo uregulować politykę migracyjną i azylową w Unii poprzez m.in. ujednolicenie procedur na szczeblu krajowym. Przeciwko przyjęciu paktu byli m.in. polscy europosłowie.
Fico przypomniał, że w programie jego rządu przewidziano, iż polityka zagraniczna rządu w ramach NATO i w UE będzie miała charakter suwerenny. Jego zdaniem takie podejście było krytykowane przez partnerów „przyzwyczajonych do serwilizmu poprzednich rządów”. Dodał, że jest to jedyna koncepcja, która pozwoli zagwarantować przeżycie tak małego kraju, jak Słowacja.
Zdaniem premiera należy odrzucić wszelkie plany rezygnacji w UE z prawa weta. Oznaczałoby to początek końca Unii i odejście od suwerenności państw członkowskich. „To będzie początek ogromnej dominacji wielkich państw, które będą dyktować co będzie przyjmowane w Unii”. Fico dodał, że UE oznacza jedność w różnorodności i trzeba także wysłuchać małe kraje.
Premier powiedział, że podczas spotkania w lutym szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej, którą tworzą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry, przygotowany był rozpad V4. „To, co się wydarzyło na spotkaniu V4, zanim poszliśmy na konferencję prasową, nie było miłe. Ale trudna rozmowa pod koniec dnia doprowadziła do tego, że nie doszło do rozpadu V4” – stwierdził i opowiedział się za kontynuowaniem współpracy regionalnej. Zapewnił, że oprze się wszelkim próbom rozbicia Grupy Wyszehradzkiej.
Według Ficy rząd nie będzie stawiał żadnych przeszkód w staraniach Ukrainy o przystąpienie do UE. Jeśli jednak Ukraina miałaby przystąpić do NATO, słowacki parlament nie ratyfikowałby takiej decyzji. Premier uważa, że gdyby Ukraina znalazła się w Sojuszu, Słowacja byłaby zagrożona. „Byłaby to podstawa do poważnego światowego konfliktu” – dodał.
Członkowie rządu Ficy wkrótce udadzą się do Chin, a na początku maja pojadą do Azerbejdżanu, gdzie będą rozmawiać o dywersyfikacji dostaw gazu. Do końca roku planują również odwiedzić Brazylię i Kubę.

 

Piotr Górecki (PAP)

 

Morawiecki: wzywam Donalda Tuska, żeby zawetował pakt migracyjny

Premier Donald Tusk powinien w jak najostrzejszy sposób zawetować pakt migracyjny, ponieważ ma do tego podstawę prawną w postaci konkluzji Rady Europejskiej – powiedział we wtorek były premier RP Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Brukseli.
„Donald Tusk jest zwolennikiem paktu migracyjnego, czego najlepszy dowód dał poprzez tzw. unieważnienie referendum” – powiedział w Brukseli Morawiecki. Jak dodał, gdyby było inaczej, to Tusk wezwałby, aby opowiedzieć się przeciwko paktowi w referendum. „W Polsce przeciwko (temu paktowi) głosowało 10 mln ludzi” – podkreślił były premier.
Polityk oznajmił, że zdecydowane stanowisko Węgier, Czech i Polski doprowadziło do tego, że w czerwcu 2018 roku i rok później, w czerwcu 2019 roku, do konkluzji Rady Europejskiej „wpisana została jednoznacznie brzmiąca zasada, że jakiekolwiek działania w tym zakresie muszą być jednomyślne”.
„Donald Tusk złamał tę zasadę i zgodził się pośrednio na to, aby pakt migracyjny był przyjęty” – powiedział Morawiecki. „Wzywam Donalda Tuska stąd, z Brukseli, żeby jak najostrzej zawetował pakt migracyjny” – dodał.
Podczas konferencji Morawiecki powiedział także, że będzie za tym, żeby w nowym mandacie PE węgierski Fidesz stał się częścią frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do którego należy obecnie m.in. PiS. „Jesteśmy za tym, żeby partia Viktora Orbana stała się częścią rodziny EKR. Rozmawiałem już o tym m.in. z (premier Włoch) Giorgią Meloni Jeśli rodzina EKR będzie silna, nasz głos będzie bardziej słyszany w UE” – ocenił były szef polskiego rządu.
Wcześniej partia Orbana należała w PE do ugrupowania Europejskiej Partii Ludowej (EPL), której członkami są m.in. PO i PSL. Dzisiaj Fidesz pozostaje w PE partią niezrzeszoną.
Morawiecki skomentował również tematy, które będą dyskutowane podczas środowego szczytu Rady, mówiąc, że „UE zajmuje się dzisiaj +niemożliwą triadą+”.
„Unijna polityka migracyjna, obronna i rolnictwo to +niemożliwa triada+. Nie da się tych trzech tematów finansować na raz. UE powinna wybrać dwa z nich” – oznajmił polityk.
Morawiecki przyjechał do Brukseli m.in. na spotkanie europejskich konserwatystów, czyli tzw. NatCon. Poza byłym premierem RP w rozmowach mają uczestniczyć również: szef rządu Węgier Viktor Orban, kandydat na prezydenta Francji Eric Zemmour, brytyjski polityk Nigel Farage czy kardynał Gerhard Mueller.
Wydarzenie organizowane przez holenderską Fundację Edmunda Burke’a we współpracy m.in. z węgierskim Kolegium Macieja Korwina i Instytutem Herzla z Jerozolimy może jednak nie dojść do skutku. Dwa lokale, w których miało się odbyć spotkanie, odwołały już rezerwację, a do trzeciego weszła policja, próbując przerwać trwającą konferencję.
Z Brukseli Artur Ciechanowicz, Jowita Kiwnik Pargana

jowi/ asc/ szm/ lm/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520