Potężne burze, które przeszły przez aglomerację chicagowską w środę po południu i wieczorem, spowodowały poważne utrudnienia w transporcie, przerwy w funkcjonowaniu kolei oraz liczne zniszczenia. Synoptycy ostrzegają, że kolejne niebezpieczne zjawiska pogodowe mogą pojawić się jeszcze w czwartek.
Dla powiat Will i Kankakee w Illinois oraz Jasper i Newton w Indianie wydano ostrzeżenie przed silnymi burzami obowiązujące do godziny 1:00 w nocy. Centrum Prognoz Burzowych sklasyfikowało większość regionu Chicago na trzecim poziomie zagrożenia gwałtownymi burzami.
Lotniska i kolej sparaliżowane przez pogodę
Przez znaczną część wieczoru na lotniskach O’Hare i Midway obowiązywały ograniczenia ruchu lotniczego. Na O’Hare odwołano ponad 400 lotów, a opóźnienia sięgały około godziny. Podobna sytuacja wystąpiła również na lotnisku Midway.
Poważne problemy dotknęły także pasażerów kolei Metra. Awarie zasilania i systemów sygnalizacji doprowadziły do wielogodzinnych opóźnień na wielu liniach. W niektórych przypadkach składy pozostawały unieruchomione przez kilka godzin.
Jedna z pasażerek relacjonowała, że podróżni przez długi czas nie otrzymywali informacji o dalszym przebiegu podróży, a w wagonach znajdowały się osoby starsze, dzieci oraz pasażerowie wymagający leków. Ostatecznie wielu podróżnych dotarło do domów z wielogodzinnym opóźnieniem.
Powalone drzewa i uszkodzone domy
Silny wiatr spowodował rozległe szkody w wielu dzielnicach Chicago i na przedmieściach. Powalone drzewa blokowały ulice, uszkadzały samochody i spadały na budynki mieszkalne.
W dzielnicy Avondale mieszkańcy słyszeli głośne trzaski łamanych drzew jeszcze podczas przechodzenia nawałnicy. Kamery monitoringu w różnych częściach miasta zarejestrowały momenty przewracania się drzew i uszkodzeń infrastruktury.
W Dolton ogromne drzewo wyrwane z korzeniami runęło na dom przy 152. ulicy i King Drive, powodując częściowe zawalenie dachu i zalanie wnętrza budynku. Właścicielka nieruchomości poinformowała, że od dwóch lat zgłaszała władzom obawy dotyczące stanu drzewa, które jej zdaniem było martwe i stwarzało zagrożenie.
Na szczęście w chwili zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Niedaleko tej samej lokalizacji kolejne drzewo przewróciło się na sąsiedni dom, który był wówczas pusty.
Ewakuacja mieszkańców w Stickney
Znaczne szkody odnotowano również w miejscowości Stickney na południowo-zachodnich przedmieściach Chicago. Silny wiatr zerwał znaczną część dachu budynku mieszkalnego w kompleksie Ridgewood Condominiums przy Ridgeland Avenue i Pershing Road.
Oderwane elementy konstrukcji zostały rozrzucone po okolicy, uszkadzając zaparkowane samochody i stwarzając zagrożenie dla mieszkańców. Władze zdecydowały o ewakuacji około 30 osób, w tym rodzin z dziećmi oraz seniorów.
Mieszkańcy opisywali, że wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Jedna z lokatorek relacjonowała, że nagle usłyszała potężny huk, a chwilę później pomieszczenie pogrążyło się w ciemności po uderzeniu fragmentu dachu w okna jej mieszkania.
Inspektorzy budowlani oceniają obecnie zakres zniszczeń. Według władz uszkodzony budynek z 20 mieszkaniami pozostanie wyłączony z użytkowania przez co najmniej kilka tygodni, a być może nawet miesiąc. Mimo dużych strat materialnych nie odnotowano żadnych obrażeń.
Kolejne burze możliwe w czwartek
Meteorolodzy ostrzegają, że zagrożenie nie minęło. Kolejne burze mogą pojawić się jeszcze w nocy oraz w czwartek, przynosząc silny wiatr, intensywne opady deszczu i lokalne podtopienia.