Rusza protest „Akcja Zdrowa Praca”. Lekarze mają pracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo

Rusza protest  „Akcja Zdrowa Praca”. Lekarze mają pracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo

Porozumienie Rezydentów wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy, przy wsparciu Naczelnej Izby Lekarskiej, nawołuje do przyłączenia się do protestu „Akcja Zdrowa Praca”. Organizatorzy akcji namawiają lekarzy do ograniczenia czasu pracy maksymalnie do 48 godzin tygodniowo, wypowiadania klauzul opt-outi rezygnacji z dodatkowych prac .

Porozumienie Rezydentów wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy, przy wsparciu Naczelnej Izby Lekarskiej, nawołuje do przyłączenia się do protestu „Akcja Zdrowa Praca”. We wtorek, 6 sierpnia, spotkanie informacyjne dla lekarzy chcących przyłączyć się akcji, ma się odbyć Śląskiej Izbie Lekarskiej. Poprowadzi je dr Jan Czarnecki – przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

 

Lekarze mają pracować 48 godzin tygodniowo

 

Podstawą akcji jest ograniczenie czasu pracy lekarzy maksymalnie do 48 godzin tygodniowo. Związane jest to z wypowiedzeniem przez lekarzy klauzuli opt-out do końca sierpnia 2019 roku oraz z rezygnacją z dodatkowych prac od początku października 2019. Akcja dopiero wystartowała. Na razie nie wiadomo, jaka będzie skala protestu. – Mamy jedno badanie przeprowadzone na grupie 1800 lekarzy. Wynikało z niego, że 75 proc. lekarzy jest gotowa zredukować czas pracy, wypowiedzieć klauzulę opt-out , albo przestać pracować w dodatkowych miejscach pracy – mówi dr Jan Czarnecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Jak przyznaje nie zna lekarza, który pracuje tylko w jednym miejscu.

 

Będzie paraliż służby zdrowia?

 

Jeśli udział lekarzy w akcji będzie masowy, może to oznaczać paraliż służby zdrowia. Skutki protestu pacjenci odczują jednak dopiero w październiku, po miesięcznym okresie wypowiedzenia klauzuli opt-out.

 

– Dajemy rządowi czas na zrozumienie powagi sytuacji – zaznacza dr Czarnecki. Organizatorzy akcji podkreślają, że „skrajnie niewydolny system publicznej ochrony zdrowia spoczywała na barkach przepracowanych lekarzy, którzy, mimo ewidentnych zaniedbań rządzących, utrzymywali system poświęcając swój wolny czas i zdrowie a czasem nawet życie”. – Cały system publicznej ochrony zdrowia nie zawala się, bo lekarze pracują ponad normę. Wiele oddziałów, a nawet szpitali, nie mogłoby działać, zostałoby natychmiast zamkniętych, gdyby lekarze nie pracowali ponad normę, czy nie brali co trzeci dzień dyżuru – dodaje przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Protest ma być formą sprzeciwu nie tylko wobec aktualnego stanu systemu ochrony zdrowia w Polsce, ale też braku pełnej realizacji Porozumienia zawartego pomiędzy Rządem a lekarzami w lutym 2018 roku. A przypomnijmy, że postulaty Porozumienia Rezydentów to zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6,8% PKB w przeciągu trzech lat, likwidacja kolejek , rozwiązanie problemu braku personelu medycznego oraz likwidacja biurokracji w ochronie zdrowia.

 

jpp aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0