-2.5 C
Chicago
sobota, 24 lutego, 2024

Rocznica śmierci Krzysztofa Pendereckiego. Przypominamy najsłynniejsze dzieła mistrza

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Od „Trenu – Ofiarom Hiroszimy” do „Siedmiu bram Jerozolimy” – w rocznicę śmierci Krzysztofa Pendereckiego wybitnego kompozytora i dyrygenta, przypominamy najsłynniejsze dzieła mistrza.

„Tren – Ofiarom Hiroszimy”, „Pasja wg św. Łukasza”, „Dies irae”, „Polskie Requiem”, „Siedem bram Jerozolimy” należą do najbardziej znanych, cenionych i najczęściej wykonywanych dzieł Krzysztofa Pendereckiego. Kanon, który przeszedł do historii muzyki, stanowi inspiracje dla wielu kompozytorów.

 

Do najbardziej znanych i najczęściej wykonywanych dzieł Pendereckiego należy skomponowany w 1959 r. „Tren – Ofiarom Hiroszimy”. Uhonorowany nagrodą na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów UNESCO w Paryżu utwór przyniósł kompozytorowi międzynarodowy rozgłos. „Trwający dziewięć minut +Tren – Ofiarom Hiroszimy+ pozostaje punktem odniesienia dla muzyki polskiej XX wieku, probierzem wczesnego Pendereckiego i dla wielu – początkiem wtajemniczenia w jego muzykę czy muzykę współczesną w ogóle” – charakteryzował dzieło muzykolog i filozof Jan Topolski. Doceniono w tej kompozycji oryginalną kolorystykę dźwiękową, często wykorzystującą niekonwencjonalne techniki artykulacji (np. stukanie w denko instrumentów smyczkowych, co zresztą niekiedy oburzało innych muzyków). Taka technika kompozytorska otrzymała miano sonoryzmu. W tym stylu skomponowana została również „Pasja wg św. Łukasza”.

 

„Pasja wg św. Łukasza” (1963-65)

 

 

Pierwsza rozbudowana forma w twórczości Pendereckiego. Utwór został napisany na zamówienie dla uczczenia 700-lecia katedry w Muenster, w której był po raz pierwszy wykonywany 30 marca 1966 roku. Wykonanie to stanowiło punkt zwrotny w karierze artysty. „Pasja wg św. Łukasza” tworzy wraz z dwuczęściową „Jutrznią” tryptyk paschalny – o kompozytorze pisze się często właśnie jako o autorze „Pasji”.

 

Bogusław Schaeffer w „Przewodniku koncertowym” pisał, że dawną formę, wziętą z tradycji, wypełnia w „Pasji” nowoczesny język dźwiękowy, sama zaś technika budowy „przejęta jest bezpośrednio od Bacha”. Kompozytor sięgał w tej kompozycji – charakteryzuje dzieło Schaeffer – po archaizmy melodyczne głębiej niż do baroku, o czym świadczy motetowa polifonia niderlandzka i wenecka polichóralność. W utworze dostrzegalna jest również inspiracja jazzem, zaś fragmenty, w których członkowie chóru mówią, przekrzykują się, śmieją, wzdychają i gwiżdżą, stanowią echo modlących się chasydów, podsłuchiwanych przez kompozytora, gdy był dzieckiem. Penderecki „Pasją wg św. Łukasza” zainspirował innych kompozytorów, przywołać tu można np. utwory pasyjne stworzone przez Arvo Pärta i Sofiję Gubajdulinę.

 

„Dies irae” (1967)

 

Wielkie dzieło chóralne, znane również jako „Oratorium Oświęcimskie”, powstało w 1967 r.; skomponowane na uroczystość odsłonięcia Międzynarodowego Pomnika Ofiar Faszyzmu w Oświęcimiu-Brzezince. Kompozycja na trzy głosy solowe, chór mieszany i wielką orkiestrę symfoniczną ma charakter typowo sonorystyczny: chór krzyczy i gwiżdże częściej niż mówi i śpiewa, soliści sięgają krańców skali swoich głosów. Tekst literacki pełni tu bardzo ważną i przejmującą rolę; są w „Dies irae” wybrane i zestawione przez samego kompozytora m.in. fragmenty Psalmu 114, Apokalipsy św. Jana, tragedii „Eumenidy” Ajschylosa, „Auschwitz” Louisa Aragona, „Ciał” Władysława Broniewskiego i „Warkoczyka” Tadeusza Różewicza. Wszystkie są przełożone na łacinę. Utwór składa się z trzech części: I. Lamentatio, II. Apocalypsis, III. Apotheosis. Trzecia część zakończona jest słowami zaczerpniętymi z poematu Paula Valéry’ego: „Wstaje wiatr. Spróbujmy żyć”.

 

„Kosmogonia” (1971)

 

Dzieło oratoryjne powstało w 1971 r. na zamówienie ONZ, a konkretnie U Thanta, sekretarza generalnego świętującej wówczas swoje ćwierćwiecze Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wykonanie kantaty odbyło się w obecności wielu prezydentów, premierów i członków rodzin królewskich. „Kosmogonia” zabrzmiała po raz pierwszy pod batutą Zubina Mehty, jako „dodatek” do IX Symfonii Beethovena. W utworze pojawiają się cytaty z m.in. „O obrotach sfer niebieskich” Mikołaja Kopernika, „O naturze rzeczy” Lukrecjusza, „Księgi” Owidiusza, „O nieskończoności, wszechświecie i światach” Giordana Bruna, a także słowa Jurija Gagarina, Johna Glenna i fragment „Antygony” Sofoklesa.

 

„Te Deum” (1980)

 

Utwór na głosy solowe, chór i orkiestrę odwołujący się do jednego z najstarszych łacińskich hymnów kościoła katolickiego. Wedle tradycji śpiewało się go także podczas uroczystości o charakterze dziękczynnym (np. zakończenie procesji rezurekcyjnej) oraz uzupełniało fragmentami pieśni religijnych w językach narodowych. Podobnie uczynił Penderecki, wykorzystując w swym „Te Deum” nie tylko pełny tekst pochwalnego, dziękczynnego i błagalnego hymnu, lecz także fragment „Boże, coś Polskę” – pieśni religijnej, która w tamtym okresie pełniła nawet funkcję hymnu narodowego.

 

„+Te Deum+” zwykło się odczytywać również jako nawiązanie do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych, spojrzenie na los własnego narodu – utwór został bowiem ukończony na trzy tygodnie przed +polskim sierpniem” 1980 roku. Dzieło Pendereckiego jest wreszcie autentycznym i osobistym wyznaniem wiary” – pisał o dziele Tadeusz Kaczyński.

 

Penderecki dyrygował podczas prapremiery utworu w Asyżu latem 1980 r. W roku 1981 „Te Deum” było wykonywane w Nowym Jorku, Berlinie, Warszawie i Paryżu.

 

„Polskie Requiem” (1980-1984, 1993)

 

Dzieło wokalno-instrumentalne, jedna z ważniejszych kompozycji Pendereckiego, powstała w latach 1980-1984, z wyjątkiem „Sanctus”, które zostało napisane w 1993 roku. Choć utwór ten został stworzony na zamówienie Radia i Państwowego Teatru Wirtembergii dla uczczenia 40. rocznicy zakończenia II wojny światowej, był też odczytywany jako komentarz do stanu wojennego w Polsce. Światowa premiera miała miejsce w Stuttgarcie 28 września 1984 r.

 

Zgodnie z tradycją gatunku w „Polskim Requiem” kompozytor wykorzystał fragmenty łacińskich tekstów liturgicznych mszy żałobnej, przy czym tekst liturgiczny został uzupełniony o tekst polskich suplikacji „Święty Boże”. Założeniem kompozytora było poświęcenie każdej z części „Requiem” ludziom lub zdarzeniom związanym z polskimi tragediami ostatnich dekad. Utwór powstał w trudnym dla Polski czasie, w okresie stanu wojennego, miał służyć „pokrzepieniu serc”.

 

Dedykacje, którymi kompozytor opatrzył poszczególne części są dwojakiego rodzaju: pierwsze są związane z historią Polski, upamiętniają istotne w dziejach kraju wydarzenia historyczne, inne odnoszą się do postaci, których postawa odzwierciedla heroiczne świadectwo wiary. I tak oprócz „Lacrimosy” dedykowanej ofiarom Grudnia 1970 i „Agnus Dei” poświęconej kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, pierwszą część „Dies irae” Penderecki dedykował Powstaniu Warszawskiemu, a drugą część św. Maksymilianowi Kolbe. „Libera me, Domine” zostało zadedykowane ofiarom Katynia.

 

Regina Chłopicka, charakteryzująca utwór na portalu culture.pl przywołuje słowa kompozytora: „gdyby nie ogólna sytuacja polityczna, Solidarność, nie stworzyłbym +Requiem+, mimo iż ten temat od dawna mnie interesował. Komponując +Requiem+, chciałem zająć określone stanowisko, opowiedzieć się, po której jestem stronie”.

 

„Siedem bram Jerozolimy” (1997)

 

Monumentalne dzieło oratoryjne na pięć głosów solowych, recytatora, trzy chóry mieszane i orkiestrę, napisane zostało w 1997 roku na uroczystość obchodów 3000-lecia miasta Jerozolima. „Siódma symfonia Krzysztofa Pendereckiego – +Siedem Bram Jerozolimy+ – ma formę uroczystego, pełnego patosu, monumentalnego wyznania wiary, w którym głoszona jest pochwała potęgi Jahwe i przepowiadane przyjście Mesjasza” – pisze Anna Iwanicka-Nijakowska, powołując się na znawczynię twórczości kompozytora Reginę Chłopicką.

 

W warstwie muzycznej siedmiu części dzieła przeplatają się trzy podstawowe rodzaje ekspresji: błagalna lamentacja (część III – „De profundis”), radosne wychwalanie (część V – „Lauda, Jerusalem, Dominus”) i groźna wizja Apokalipsy (część VI – „Potem spoczęła na mnie ręka Pana…”). Skrajne części (I – „Magnus Dominus et laudabilis nimis” i VII – „Haec dicit Dominus”) pełnią rolę ram dla środkowych. Całość wieńczy potężny akord E-dur, niosący symboliczne przesłanie nadziei. (PAP)

 

Anna Bernat

 

abe/ dki/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520