Rekrutacja do wojsk obrony terytorialnej

Rekrutacja do wojsk obrony terytorialnej

Jedni szukają na razie tylko informacji, inni są zdecydowani, by się zaciągnąć do służby. Dotychczas prawie 400 młodych radomian zgłosiło się do wojsk obrony terytorialnej. Do końca roku powstać ma brygada.

Zadaniem nowych oddziałów miałoby być wspieranie żołnierzy w trakcie działań wojennych, a podczas pokoju – niesienie pomocy np. poszkodowanym przez powodzie czy nawałnice.
Jak mówi Zbigniew Adamczyk, komendant radomskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień, chętnych wciąż przybywa. Do tej pory do wojsk obrony terytorialnej zgłosiło się blisko czterystu potencjalnych kandydatów, wśród nich jest kilkanaście kobiet. Jedni są zdecydowani i chcą uczestniczyć w szkoleniach, inni przychodzą po to, by dowiedzieć się więcej i potrzebują czasu na zastanowienie. Ci, którzy zamierzają wstąpić do jednostki, muszą być zdolni do służby wojskowej, czyli ich stan zdrowia nie może budzić zastrzeżeń. Mogą mieć wojskową przeszłość. Mile widziani są też ci, którzy pracują w różnych branżach, a ich wiedza mogłaby być przydatna w trakcie działań wojennych lub w sytuacjach zagrożenia.
Służbą w wojskach obrony terytorialnej zainteresowani są głównie ludzie młodzi, którzy uważają to za swój patriotyczny obowiązek i służbę ojczyźnie. Chcą być potrzebni i nieść pomoc innym. Nie brakuje też takich, dla których to kontynuacja rodzinnej tradycji.
Obrona terytorialna ma być piątą formacją polskiego wojska.

Anna Orzeł, Fot. Marek Szawdyn



COMMENTS

WORDPRESS: 0