16.8 C
Chicago
niedziela, 28 kwietnia, 2024

Przemysław Karnowski rewelacyjny w barwach Orlando Magic! Rosną szanse na NBA

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Jedna zbiórka i byłoby double-double. Przemysław Karnowski zmienił drużynę i kapitalnie zakończył rozgrywki Ligi Letniej NBA.

W Orlando Przemysław Karnowski dostał to, czego zabrakło w Charlotte Hormets – szansę. Torunianin na turniej Ligi Letniej w Orlando został zgłoszony przez Charlotte Hornets. Zagrał w trzech meczach, a w zasadzie w dwóch, bo w trzecim sztab trenerski w ogóle go nie wypuścił na parkiet. Był trzecim centrem w rotacji, dostawał tylko kilka minut na pokazanie, co potrafi. W lidze letniej, gdzie każdy gracz myśli o sobie, to tyle co nic. Zwłaszcza dla środkowego, uzależnionego przecież od współpracy z zespołem. [podobne] Można było mieć wątpliwości: po co Charlotte wzięli do składu Polaka, a może jest jednak za słaby? Okazało się, że nie jest, co udowodnił w nocy ze środy na czwartek. Kilka godzin wcześniej rozstał się z „Szerszeniami” i dwa ostatnie mecze w turnieju rozegra w Orlando. Magic potraktowali Karnowskiego poważniej. Już w pierwszym spotkaniu z New York Knick wyszedł do gry w pierwszej piątce i spędził na parkiecie 25 minut. Był jednym z najlepszych zawodników gospodarzy. Komentatorzy chwalili jego pracę nóg, manewry pod koszem oraz efektowny wsad w jednej z akcji. Nasz środkowy zdobył 14 punktów, trafiając 7 z 12 rzutów z gry, dołożył 5 zbiórek i asystę. Więcej punktów miał jedynie rozgrywający Kalin Lucas (20). Magic wygrali 84:73. Taka ciekawostka: w Knicks zagrał m.in. Ognjen Jaramaz, młodszy brat znanego z Anwilu Nemanji (zdobył 12 pkt). W czwartek Karnowski zakończył ligę letnią starciem z… Charlotte Hornets. I zagrał jeszcze lepiej. Do przerwy miał 6 pkt na koncie, ale druga połowa była jego. To dzięki torunianinowi Magic odrobili 15 punktów straty, choć ostatecznie w końcówce przegrali 78:86. Karnowski znowu spędził na parkiecie ponad 25 minut. Zdobył 20 pkt (6/9 z gry, 8/8 z wolnych), do tego dołożył 9 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i blok (miał też 2 straty i 2 faule). Turniej w Orlando się zakończył, co dalej? Karnowski teraz będzie czekał na zaproszenie na obóz przed sezonem, na który każdy zespół może zabrać 20 graczy. Magic pod koszem nie imponują, więc kto wie. Na pewno tymi dwoma meczami torunianin pokazał, że warto dać mu szanse. Tym bardziej, że teraz w kadrze każdej drużyny może być aż 17 graczy. Dwóch koszykarzy na tzw. kontraktach “two-way”, którzy grają w niższej lidze, ale klub z NBA może ich wykorzystywać w rotacji.

 

 

(AIP)

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520