Prosto z Rio – wioślarz Dariusz Radosz relacjonuje pobyt w wiosce olimpijskiej

Prosto z Rio – wioślarz Dariusz Radosz relacjonuje pobyt w wiosce olimpijskiej

Dariusz Radosz, wioślarz LOTTO-Bydgostii (czwórka podwójna) relacjonuje dla nas pobyt w Rio de Janeiro.

Mieliśmy w wiosce małe problemy z internetem, na szczęście sytuacja została szybko opanowana i mogę przesłać pierwsze wieści z miasta igrzysk. W wiosce zastaliśmy pewne niedociągnięcia, lecz widać, że organizatorzy robią wszystko, aby do dnia otwarcia igrzysk wszystko było dopracowane.

Mieszkamy w jednym z 31 nowych wieżowców. W apartamentach 4-6 osobowych, wyposażonych w podstawowe rzeczy jak łóżka, małe szafeczki i prowizoryczne szafy. W salonie stoi kanapa i stolik. Nie ma luksusów, ale są to warunki w których można spokojnie odpoczywać, a zatem wystarczające.  Całość wygląda jak osiedle z różnymi atrakcjami. Do dyspozycji mamy m.in. namiot fitness.

Na posiłki udajemy się do stołówki znajdującej się blisko budynków mieszkalnych, mogącej pomieścić w jednym momencie około 6000 osób. Otwarta jest przez całą dobę, a podawane są dania z różnych części świata. My staramy się wybierać pewne dania, które spożywamy w naszym kraju, na eksperymenty pozwolimy sobie po startach.

Pogoda podobna jak w Polsce latem, tylko z tą różnicą, że słońce zachodzi ok. 18 i później wstaje. Całkiem przyjemna kalendarzowa zima. Robi się jednak bardzo gorąco. Temperatura przekroczyła 30 stopni Celcjusza.

Na tor regatowy dojeżdżamy autokarem. Niestety, podróż trwa od 50 do 100 minut w zależności od pory dnia i ruchu w mieście. To długo. Tor położony jest w pięknym miejscu, na jednym z wierzchołków gór widać posąg Chrystusa Odkupiciela.

Obawy o czystość wody okazały się płonne. Woda i owszem jest słona, lecz nie wygląda na zanieczyszczoną.  Warunki na torze na którym trenujemy, codziennie są inne. Wiatr jest nieregularny i często zmienia kierunek. Dzisiaj trening odbywał się jedynie od mety do 1000 metrów. Pierwszą część dystansu organizatorzy zamknęli z powodu trudnych warunków (fala i wiatr). Mamy nadzieję, że olimpijskie zmagania odbędą się w sprawiedliwych i równych dla wszystkich warunkach.

Czasu wolnego mamy bardzo mało, gdyż zabierają go przejazdy na tor. Niekiedy spacerujemy po wiosce i odkrywamy kolejne atrakcje. Miasto zwiedzać będziemy po regatach.

Pozdrowienia od wioślarskiej ekipy biało-czerwonych dla wszystkich sympatyków sportu.

KF



COMMENTS

WORDPRESS: 0