Prokuratura Generalna twierdzi, że Sąd Najwyższy złamał prawo trzykrotnie

Prokuratura Generalna twierdzi, że Sąd Najwyższy złamał prawo trzykrotnie

Prokuratura Generalna stwierdza w komunikacie, że Sąd Najwyższy postanowieniem o skierowaniu pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i deklaracją zawieszenia stosowania niektórych obowiązujących przepisów ustawy o SN, dopuścił się naruszenia prawa. W konsekwencji, w ocenie Prokuratury, postanowienie jest nieskuteczne. 
Komunikat w tej sprawie w imieniu Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobro wydał jego zastępca – Robert Hernand.
Prokuratura Generalna twierdzi, że Sąd Najwyższy złamał prawo trzykrotnie. Po pierwsze całkowicie bezpodstawnie przypisując sobie – wbrew porządkowi konstytucyjnemu i ustawowemu – uprawnienia do zawieszenia stosowania przepisów ustaw. Po drugie, gdy wykorzystał prawo do skierowania do TS UE pytań prejudycjalnych do przedstawienia kwestii nie dotyczących rozpoznawanej sprawy. Wreszcie, gdy zaniechał rozpoznania sprawy we właściwym składzie, a zamiast tego zajął się całkiem innym zagadnieniem, dotyczącym jedynie kwestii z zakresu prawa pracy sędziów Sądu Najwyższego i należącym do wyłącznej właściwości Izby Dyscyplinarnej SN.
W komunikacie podkreślono, że ponieważ SN naruszył prawo wydając postanowienie, jest ono nieskuteczne – nie może pozbawić organów państwa praw i obowiązków nadanych im w Konstytucji i ustawach. Nie może być ono także uznane przez organy Państwa. “Podporządkowanie się jemu byłoby ze strony organów Państwa przystąpieniem do drastycznego łamania prawa” – napisano w komunikacie.
Zastępca Prokuratora Generalnego podkreślił w oświadczeniu, że w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego jest “szereg niekonsekwencji i sprzeczności wewnętrznych, zauważalnych dla każdego prawnika”. Polegają one na powoływaniu się na przepisy kodeku postępowania cywilnego i jednoczesnym pomijaniu niektórych przepisów tegoż kodeksu, jako rzekomo niezgodnych z prawem unijnym.
Wiceprokurator Generalny przypomniał, że wszystkie organy Państwa, w tym także sądy, muszą działać na podstawie i w ramach obowiązującego prawa.

Sąd Najwyższy oświadczył wczoraj, że zawiesił stosowanie trzech artykułów ustawy o SN. Nastąpiło to przy okazji rozpatrywania sprawy indywidualnej, dotyczącej odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Konieczność skierowania do Trybunału Sprawiedliwości UE pięciu pytań prejudycjalnych i zastosowania konstrukcji “zawieszenia stosowania” przepisów Sąd Najwyższy uzasadnił obecnością w składzie orzekającym 2 sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia.
“Na tle tej sytuacji i możliwości orzekania przez tych sędziów Sąd Najwyższy zadał pytania dotyczące między innymi zasady niezależności i niezawisłości sądów oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. “Chodzi też o zasadę nieusuwalności sędziów” – mówił rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski. Rzecznik uważa, że do czasu odpowiedzi unijnego Trybunału, KRS i prezydent nie powinni podejmować czynności w sprawie sędziów, którzy ukończyli 65 lat.
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/PK & wcześn./jl/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0