Prezydent Trump pośmiertnie odznaczył sierż. Ollisa, który w Afganistanie uratował polskiego żołnierza

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Prezydent USA Donald Trump pośmiertnie odznaczył w poniedziałek sierżanta Michaela Ollisa Medalem Honoru. 24-letni Ollis zginął w 2013 r. w Afganistanie, kiedy zasłonił ciałem rannego żołnierza z Polski. Trump podkreślił polsko-amerykańskie więzy krwi.

– Wiecie, odwaga jest niesamowita. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kto jest odważny, a kto nie, dopóki nie zostanie naprawdę wystawiony na próbę. Myślisz, że niektórzy ludzie są odważni, a nie są. Myślisz, że inni są. Nigdy nie wiesz. Ale on został wystawiony na próbę. To się nazywa ostateczna próba – powiedział Trump podczas ceremonii w Białym Domu.

 

Trump opowiedział historię tego, jak podczas ataku talibów na bazę w prowincji Ghazni Ollis wraz z polskim oficerem Karolem Cierpicą poprowadzili kontratak.

 

– W pewnym momencie odłamki rozerwały nogi polskiego żołnierza, uniemożliwiając mu chodzenie (…), terrorysta pojawił się zza rogu w kamizelce samobójczej, w pełni uzbrojony (…), bez wahania Michael uniósł broń i wcisnął się między bojownika a mężczyznę, którego właśnie spotkał, osłaniając go własnym ciałem. Wiedział, że to się stanie. Osłaniał go własnym ciałem – mówił.

 

Wystąpił też zaproszony przez prezydenta USA Cierpica, który łamiącym się chwilami głosem mówił o swoim wdzięczności dla Ollisa i jego bliskich, których nazwał swoją drugą rodziną.

 

– Żołnierz to nie ktoś, kim jest się od czasu do czasu. To ktoś, kim jesteś na zawsze (…). To wielki dar, ale także wielkie życie i zobowiązanie. Moim zobowiązaniem i moim największym darem jest pielęgnowanie pamięci o prawdzie odwagi i heroizmie, którego byłem świadkiem – powiedział Polak. – Michael, dziękuję ci za twoją służbę i zobaczymy się w naszej niebieskiej ojczyźnie – dodał. Trump zauważył, że Cierpica nazwał swojego syna imieniem Ollisa.

 

Trump wskazał też na obecność na sali przedstawicieli prezydenta RP, w tym szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, podkreślając, że Nawrocki jest „fantastycznym mężczyzną”

 

– Poparłem go, a on wygrał. Wygrał i stało się największą historią w Europie. Będzie wspaniałym prezydentem. Już nim jest – powiedział Trump.

 

Wspomniał też o tym, że obecny jest wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, „aby uczcić krew i poświęcenie, które przyczyniły się do zacieśnienia więzi polsko-amerykańskiej”

 

– Łączy nas wspaniała więź. Mamy świetne relacje z waszym krajem – stwierdził prezydent USA.

 

Oprócz Ollisa podczas poniedziałkowej ceremonii odznaczeni zostaną również starszy sierżant Roderick Edmonds i sierżant sztabowy Terry Richardson. Ten pierwszy jako więzień w niemieckim obozie jenieckim podczas II wojny światowej sprzeciwił się, mimo przystawionego do skroni pistoletu, dyskryminacji swoich żydowskich podwładnych. Ten drugi uratował podczas wojny w Wietnamie trzech rannych żołnierzy pod ogniem karabinów maszynowych.

 

W poniedziałek minister Kosiniak-Kamysz poinformował, że zwrócił się do prezydenta Nawrockiego o nadanie Ollisowi Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RP. Rodzice Ollisa, Linda i Bob Ollisowie, powiedzieli PAP, że czują się wzruszeni zarówno amerykańskimi, jak i polskimi honorami dla swojego syna.

 

– Jesteśmy tak zaszczyceni. Kochamy Polaków. Naprawdę wzięli nas pod swoje skrzydła, a Michaela przyjęli niemal jak swojego patrona. Czujemy się jak członek rodziny – powiedziała.

 

W rozmowie z PAP decyzję o uhonorowaniu Ollisa przez prezydenta skomentował kapitan rezerwy Karol Cierpica.

 

– To jest bardzo widzialny znak, oznaka, że ktoś docenia ten trud i pot, a w tej sytuacji nie tylko trud służby, ale także tę najwyższą ofiarę. To jest niezwykła chwila, wielka radość – powiedział.

 

Przyznał, że kiedy dowiedział się o uhonorowaniu Michaela Ollisa, najpierw pomyślał o jego rodzicach, dla których było to marzeniem. Jak dodał, Ollis wychował się w „wojskowej rodzinie”, żołnierzami byli też jego ojciec i dziadek. – Ale to jest bardzo ważny gest nie tylko dla nich, to jest także świadectwo dla innych. Świadectwo, które ma za zadanie motywować, zachęcać do bezinteresownej służby – zaznaczył Cierpica.

 

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

 

osk/ kar/ ktl/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane