HomePOLSKA

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił warszawskiego działacza ruchów miejskich Jana Śpiewaka

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił warszawskiego działacza ruchów miejskich Jana Śpiewaka

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił stołecznego aktywistę Jana Śpiewaka. W grudniu ubiegłego roku działacz ruchów miejskich został prawomocnie skazany na karę grzywny za zniesławienie mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej w związku z reprywatyzacją jednej z warszawskich kamienic.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha przypomniał w rozmowie z Polskim Radiem, że wniosek do prezydenta o ułaskawienie skierował sam Jan Śpiewak. Następnie z takim samym wnioskiem wystąpił Prokurator Generalny. “Prezydent zastosował prawo łaski przez darowanie kary grzywny, nawiązki, środka karnego podania wyroku do publicznej wiadomości oraz przez zarządzenie zatarcia skazania” – powiedział Paweł Mucha. Dodał, że “podejmując tę decyzję (…) miał przede wszystkim na uwadze ten fakt, że konsekwencje skazania znacznie przekraczają normalny poziom uciążliwości. Ułaskawienia wymagają zasady humanitaryzmu i sprawiedliwości” – oświadczył prezydencki minister.

Decyzja prezydenta oznacza, że Jan Śpiewak nie musi wpłacić 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tysięcy złotych nawiązki na rzecz Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. Ponadto, jak mówił Paweł Mucha, w świetle prawa warszawski aktywista ma zatarte skazanie. “Wyrok, który został wydany, on ma miejsce, ale jego skutki w postaci zapłaty grzywny i nawiązki – one już nie będą występować” – tłumaczył prezydencki minister. Podkreślił również, że możliwe jest objęcie prawem łaski także zasądzonej nawiązki. Jak dodał, wskazują na to opinie prawników – profesorów Katarzyny Kaczmarczyk-Kłak, Bogusława Banaszaka, Andrzeja Murzynowskiego, Jarosława Warylewskiego i Ryszarda Stefańskiego.

Paweł Mucha zaznaczył, że podejmując decyzję o ułaskawieniu, prezydent Duda uwzględnił również zaangażowanie społeczne Jana Śpiewaka. “Kwestie związane z warszawską reprywatyzacją i z zaangażowaniem w działalność społeczną w tej sprawie (…), stawaniem po stronie słabszych, wskazywaniem na potrzebę występowania w interesie osób dotkniętych warszawską reprywatyzacją w tym sensie negatywnym, tragedii ludzkich i życiowych, to były te przyczyny i przesłanki, żeby w tej sprawie także zastosować prawo łaski” – mówił wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Paweł Mucha wyjaśnił, że informacja o ułaskawieniu Jana Śpiewaka jest podawana publicznie ze względu na charakter społecznej działalności aktywisty. “To są te szczególne względy, które także wskazują na to, że była potrzeba zastosowania tego prawa łaski” – podkreślił prezydencki minister. “Żeby bardzo wyraźnie powiedzieć, że kwestia reprywatyzacji warszawskich nieruchomości i działania aktywistów społecznych (…) nie może być skwitowana tylko w takim rozumieniu w oczach opinii publicznej, że te osoby, które się angażowały w ujawnienie tych spraw, są pociągane do odpowiedzialności karnej, natomiast odpowiedzialność tych osób, które faktycznie stanęły po stronie bezprawia jest iluzoryczna” – powiedział Paweł Mucha.

Pytany o czas rozpatrywania takich skarg w świetle trwającej kampanii wyborczej, wiceszef Kancelarii Prezydenta zaznaczył, że postępowanie trwało od końca grudnia 2019 roku. “Te sprawy są rozpatrywane w takim układzie wielomiesięcznym (…) Mieliśmy wniosek Prokuratora Generalnego wraz z aktami sądowymi, to był 13 lutego. Sprawa była analizowana. Były wnioski o uzupełnienie korespondencji, były składane dodatkowe informacje w tej sprawie. Pan prezydent po bardzo wnikliwym przeanalizowaniu tej sprawy, czyli w sposób absolutnie świadomy, podjął tę decyzję” – powiedział Paweł Mucha.

W grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Janowi Śpiewakowi zapłatę 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tysięcy nawiązki na rzecz mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. Adwokat skierowała przeciwko Janowi Śpiewakowi prywatny akt oskarżenia dotyczący zniesławienia z artykułu 212 Kodeksu karnego. Jak wynikało z wezwania do przeprosin, według mecenas Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej, Jan Śpiewak w wielu wypowiedziach pomówił ją o nieprawidłowości w wykonywaniu przez nią funkcji kuratora i o udział w aferze reprywatyzacyjnej, a w rezultacie naraził na utratę zaufania, potrzebnego do wykonywania przez nią zawodu. Chodzi między innymi o wpis opublikowany przez Jana Śpiewaka w październiku 2017 roku na Twitterze. „Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie” – napisał działacz. Później kilkakrotnie powtórzył ten zarzut wobec prawniczki na konferencjach. Chodziło o kamienicę przy ulicy Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Budynek przekazano w prywatne ręce w 2011 roku.

IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/ #Darmoros/i rydz/w Siekaj

COMMENTS