Pomysł wprowadzenia waluty euro w Polsce. PiS krytykuje i pyta opozycję o jasną deklarację

Pomysł wprowadzenia waluty euro w Polsce. PiS krytykuje i pyta opozycję o jasną deklarację

Prawo i Sprawiedliwość krytykuje pomysł wprowadzenia waluty euro w Polsce. Wczoraj premier Mateusz Morawiecki skrytykował Platformę Obywatelską za to, że chce wprowadzić europejską walutę do naszego kraju. Europoseł tej partii Zbigniew Kuźmiuk podczas konferencji prasowej argumentował, że taki ruch spowoduje drastyczne podwyżki cen i spadek poziomu życia Polaków. 
Polityk podkreślił, że wprowadzenie euro w państwach ościennych wywołało negatywne konsekwencje. Dowodem na to jest turystyka zakupowa do Polski.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że wprowadzenie europejskiej waluty będzie możliwa dopiero wtedy, kiedy Polacy osiągną europejski poziom zarobków.

Europoseł PIS Ryszard Czarnecki dodał, że w tej chwili zdecydowana większość Polaków nie chce rezygnacji z narodowej waluty.
Politycy Platformy Obywatelskiej odpowiadają, że nie mają planów natychmiastowego wprowadzenia euro do naszego kraju.
Polska zobowiązała się do przyjęcia euro, akceptując w drodze ogólnokrajowego referendum w 2003 roku wstąpienie do Unii Europejskiej. W traktacie akcesyjnym nie określiła daty wejścia do unii walutowej.

***

“Może chociaż w tej jednej sprawie Koalicja Europejska ma jakieś wspólne zdanie” – komentował szef rządu.

Premier pyta polityków Koalicji Europejskiej czy chcą utrzymać polską walutę. W sobotę przedstawiciele PiS na konwencji wyborczej w Lublinie deklarowali, że na razie wprowadzenie w Polsce euro nie opłaca się naszemu krajowi.
Przed wylotem do Brukseli Mateusz Morawiecki wzywał partie opozycyjne do zajęcia w tej sprawie jednoznacznego stanowiska. W jego opinii, obywatele muszą mieć jasność co do tego czy Platforma Obywatelska i Koalicja Europejska są za utrzymaniem złotego czy za wprowadzeniem euro. “Może chociaż w tej jednej sprawie Koalicja Europejska ma jakieś wspólne zdanie” – komentował szef rządu.
Polska zobowiązała się do przyjęcia euro, akceptując, w drodze ogólnokrajowego referendum w 2003 roku, wstąpienie do Unii Europejskiej. W traktacie akcesyjnym nie określiła jednak daty wejścia do unii walutowej.

***

Prognozę wzrostu gospodarczego w strefie Euro obniżono z 1,6 do 1,3 procent.

Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział, że polska gospodarka świeci jasno. Kilka dni temu Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował, że mimo światowego spowolnienia, polska gospodarka ma w tym roku osiągnąć wzrost na poziomie 3,8 procent, czyli jeden z najwyższych w Europie.
W wypowiedzi opublikowanej na Twitterze minister Jerzy Kwieciński podkreślił, że prognozy MFW dla Polski są dobre. “Fundusz mówi, że w przyszłym roku wzrost będzie na poziomie 3,1 proc. Polska ma być najszybciej rozwijającym się krajem w regionie” – mówił. Dodawał, że dane pokazują, iż inflacja w Polsce w kolejnych latach ma utrzymać się na poziomie 2 procent, a bezrobocie w granicach 3,5. Oznacza to, że będzie ono jednym z najniższych w Europie.
Określenie PKB naszego kraju na poziomie 3,8 procent oznacza wzrost o 0,3 procent w stosunku do prognozy z października 2018 roku. Pod względem prognozowanego tempa wzrostu Polskę wyprzedzają w Europie tylko Malta i Irlandia.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył tegoroczną prognozę wzrostu gospodarczego na świecie z 3,5 do 3,3 procent. To najniższy poziom od czasu kryzysu finansowego sprzed dekady. Jako przyczyny spowolnienia podano między innymi napięcia handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami oraz potencjalne negatywne skutki brexitu. Prognozę wzrostu gospodarczego w strefie Euro obniżono z 1,6 do 1,3 procent. Eksperci Funduszu stwierdzili, że gospodarka europejska straciła rozpęd z powodu utraty zaufania konsumentów i przedsiębiorców oraz kłopotów niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego po wprowadzeniu nowych norm emisji zanieczyszczeń.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Twitter, wczesn./Wj/gaj
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak / gaj

IAR/wcześn/to/mt


COMMENTS

WORDPRESS: 0