Polska pierwszym krajem, z którym będzie podpisana umowa pożyczkowa SAFE – podają dwa źródła w KE. Ekspert: Tak duża pula pieniędzy jest wydawana na “chybcika”
epa12200040 (L-R) European Council President Antonio Costa, Poland's Prime Minister Donald Tusk and European Commission President Ursula von der Leyen during a press conference during the EU leaders' Summit in Brussels, Belgium, 26 June 2025. EPA/OLIVIER HOSLET
Dostawca: PAP/EPA.
Polska będzie pierwszym krajem, z którym Komisja Europejska podpisze umowę pożyczkową w ramach programu SAFE – poinformowały PAP dwa źródła w KE. Według nich umowę podpiszą w piątek rano w Warszawie dwaj unijni komisarze, Piotr Serafin i Andrius Kubilius, oraz polscy ministrowie.
Z polskiej strony umowę podpiszą wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Jak dowiedziała się PAP od źródeł w KE, Serafin i Kubilius w pierwszej kolejności pojadą do Warszawy, a następnie do Wilna. Polska i Litwa będą też prawdopodobnie pierwszymi krajami, które dostaną pieniądze z SAFE. Polska czeka na zaliczkę w wysokości ok. 6,5 mld euro.
By to się stało, musi się zakończyć wewnętrzna procedura w KE. – Dążymy do tego, by wszystkie formalności były gotowe na piątek – powiedziało PAP źródło unijne.
Łącznie na podpisanie umowy pożyczkowej w ramach SAFE czeka 19 krajów UE.(PAP)
Program SAFE wywołał dyskusję wśród elity politycznej. Czy krytyka lub obrona programu jest zasadna? Na to pytanie odpowiada prof. Tomasz Grzegorz Grosse na kanale Super Ring.
Generalnie nie ma czegoś takiego jak darmowe lunche w Unii Europejskiej. W związku z tym rzecz jasna są pewne koszty o charakterze politycznym, które narzuca Unia Europejska, czy Komisja Europejska, pośrednicząc w zaciągnięciu pożyczki. To właśnie o to toczy się dyskusja między politykami. W każdej chwili pieniądze mogą być zawieszone przez komisję, jeżeli coś jej się nie spodoba z praworządnością. Czy dajmy na to z innymi uwarunkowaniami.
Część tych pieniędzy może pobudzić polski przemysł i również rodzime technologie. Problem polega na tym, że tak duża pula pieniędzy jest wydawana na “chybcika”, dlatego że w ciągu miesiąca czy półtorej trzeba było rozpisać tą całą pożyczkę, czyli 200 mld zł.
SAFE ma pewne ograniczenia. Nie można na przykład kontynuować programów, które przecież wcześniej były realizowane przez wojsko z Amerykanami, czy Brytyjczykami, czy z Izraelczykami, bo po prostu są wyłączone z tego programu. Przez lata tworzyliśmy broń przeciwlotniczą, przeciwdronową, antyrakietową i inne programy we współpracy z Amerykanami i Brytyjczykami. Nagle z tych pieniędzy nie można kontynuować tych programów.
Czy Program SAFE to szalupa ratunkowa, czy pułapka na Polskę? Tomasz Grosse, autor książki „Sterowanie Titanikiem, czyli o zarządzaniu kryzysami w Unii Europejskiej”, odpowiada na pytania Rafała Górskiego, redaktora naczelnego Tygodnika Spraw Obywatelskich: https://www.youtube.com/watch?v=fPfy-wsB2KI