Polscy koszykarze już w piątek mogą zapewnić sobie awans do tegorocznych mistrzostw świata w Chinach

Polscy koszykarze już w piątek mogą zapewnić sobie awans do tegorocznych mistrzostw świata w Chinach

Polscy koszykarze już w piątek mogą zapewnić sobie awans do tegorocznych mistrzostw świata w Chinach. “Biało-czerwoni” zagrali w tej imprezie tylko raz – w 1967 roku, czyli 52 lata temu. Aby uzyskać awans, podopieczni amerykańskiego trenera Mike’a Taylora muszą wygrać jedno z dwóch spotkań. W piątek na wyjeździe zmierzą się z Chorwatami, a trzy dni później w Gdańsku podejmą Holendrów.

Jeden z reprezentantów, Aaron Cel, zdaje sobie sprawę, jak ważne spotkania czekają polską drużynę. “To na pewno jest dla wielu z nas najważniejszy moment w karierze. To, że minister sportu przyjechał do hotelu, by z nami porozmawiać, sprawia, że to zgrupowanie wyróżnia się na tle innych. Staramy się być skupieni na naszym celu. Musimy wygrać jedno spotkanie, a liczymy na to, że odniesiemy dwa zwycięstwa”.

Aaron Cel, który na co dzień jest zawodnikiem Polskiego Cukru Toruń przyznał, że ranga ostatnich spotkań jest olbrzymia, ale polski zespół zamierza grać tak, jak we wcześniejszych spotkaniach. “Trzeba po prostu grać swoją grę. Musimy grać, tak jak ostatnio, czyli nie kombinować i nic nie wymyślać. Chcemy grać tak, jak potrafimy najlepiej. Wierzymy, że wtedy to wystarczy, by wrócić z Chorwacji ze zwycięstwem i wygrać z Holandią u siebie. W naszym zespole jest przede wszystkim równowaga, dzięki temu, że gra z nami Maciej Lampe. On dużo pomaga, bo jest bardzo silnym podkoszowym, który też dobrze podaje, więc jak drużyna ma tak silnego zawodnika, rywale często muszą podwajać krycie. To otwiera drogę innym zawodnikom, jak Adam Waczyński, który nadzwyczaj celnie trafia za trzy punkty. Mamy teraz równowagę między strefą podkoszową a obwodem, której nie było w ostatnich latach”.

31-letni Cel zdaje sobie sprawę, że w Varaždinie “Biało-czerwonych” czeka trudne spotkanie. “W tych kwalifikacjach trudno gra się na wyjazdach. Nie możemy jednak szukać wymówek. Trzeba wywalczyć ten awans i mamy nadzieję, że uda nam się tego dokonać już w Chorwacji. Nie patrzymy na skład rywali. Wiemy, że mają dużo młodych, ale też doświadczonych zawodników. My musimy skupić się na naszej grze, grać jak najlepiej i wierzymy, że wtedy wrócimy z awansem” – zakończył Aaron Cel.

Piątkowy mecz reprezentacji Polski z Chorwacją w Varaždinie rozpocznie się o godz. 18.00.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / F. Jastrzębski / Rozmowa IAR / AG

fot. Zdjęcia | Andrzej Romański /pzkosz.pl



COMMENTS

WORDPRESS: 0