W pierwszym kwartale br. liczba rozpoczętych nowych budów domów i mieszkań była najniższa od 2023 roku – zwrócił uwagę Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości, komentując opublikowane we wtorek dane GUS. Spadek widać w segmencie deweloperskim, ale dotyczył on też budów domów na własne potrzeby.
„Gdyby szukać momentu, w którym skłonność do rozpoczynania nowych budów była mniejsza niż na początku 2026 roku, to musielibyśmy się cofnąć do początku 2023 roku. Warto przypomnieć, że był to okres, w którym kredyty były drogie i trudno dostępne, a koszty budowy skokowo wzrosły” – przypomniał Turek.
Z danych GUS wynika, że pierwszym kwartale br. deweloperzy zaczęli budować niecałe 30,9 tys. mieszkań, tj. o 15 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W przypadku budownictwa indywidualnego spadek był mniejszy. W pierwszym kwartale br. indywidualni inwestorzy zaczęli budować 16,8 tysięcy nieruchomości, tj. o 6,3 proc. mniej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Wynik w tym segmencie byłby gorszy, gdyby nie wzrost aktywności budowlanej obserwowany w marcu, kiedy rozpoczęto budowę 9,9 tysięcy domów.
„Skłonność deweloperów do rozpoczynania nowych budów może być ograniczona przez sporą ofertę mieszkań na sprzedaż. Z drugiej jednak strony ostatnie miesiące przyniosły wyraźny wzrost liczby zawieranych transakcji, co powoduje, że stopniowo przybywa miast, w których problem nadpodaży znika. Pod dużym znakiem zapytania pozostaje kwestia wpływu na rynek mieszkaniowy konfliktu na Bliskim Wschodzie. Z jednej strony ożywił on obawy przed powrotem inflacji i droższymi kredytami, ale z drugiej strony okazał się katalizatorem skokowego wzrostu popytu zarówno na mieszkania jak i kredyty w marcu” – zauważył Turek.
Analityk wskazał, że w ostatnich tygodniach zdrożały kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem, co negatywnie wpłynęło to na zdolność kredytową przeciętnej rodziny. „Dostępne dane sugerują jednak, że na razie spadek zdolności kredytowej nie jest duży, bo zmiany amortyzują kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, które w ostatnich tygodniach staniały w ślad za marcową decyzją RPP o obniżeniu stóp procentowych” – zaznaczył Turek.
W ocenie eksperta koniunktura w budownictwie może się w najbliższym miesiącach poprawić, na co wskazuje wzrost liczby wydawanych pozwoleń na budowę. W pierwszym kwartale było ich wyraźnie więcej niż przed rokiem. Na zwiększenie aktywności budowlanej wpływ będzie miała zwiększona sprzedaż mieszkań – o ile w kolejnych miesiącach się ona utrzyma.
„Jeśli utrzyma się ona na przyzwoitym poziomie, czyli będzie wyższa niż przed rokiem, to powinno to sprzyjać większej aktywności budowlanej deweloperów. Warto w tym kontekście zauważyć, że w ostatnich miesiącach deweloperzy znowu otrzymują więcej pozwoleń na budowę niż wykorzystują. Z danych GUS wynika bowiem, że w pierwszym kwartale br. deweloperzy dostali pozwolenia na budowę prawie 45,9 tys. mieszkań – czyli o prawie połowę więcej niż faktycznie w tym czasie zaczęli budować” – zauważył Turek. (PAP)
gkc/ drag/