PiS gotowe poprzeć ustawę dotyczącą majątków rodzin polityków

PiS gotowe poprzeć ustawę dotyczącą majątków rodzin polityków

Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe, by uchwalić ustawę, na podstawie której najważniejsi politycy będą zobowiązani do ujawniania majątków swoich i swoich najbliższych. Mówił o tym na antenie Programu 1. Polskiego Radia minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

Polityk odniósł się do apelu Platformy Obywatelskiej o jak najszybsze uchwalenie projektu “Czyste ręce”, który zakłada obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez małżonków prezydenta, marszałka Sejmu, marszałka Senatu, premiera, wicemarszałków Sejmu i Senatu, wicepremierów oraz ministrów. Zdaniem szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji projekt opozycji to reakcja na doniesienia medialne dotyczące premiera. Joachim Brudziński przypomniał też słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że PiS już 12 lat temu proponowało tego typu rozwiązania, jednak wtedy Platforma Obywatelska wyrażała zdecydowany sprzeciw. Minister dodał, że Prawo i Sprawiedliwość przedstawi szeroki projekt ustawy, który “obejmie nie tylko premiera i jego żonę, ale też wszystkich polityków”.

Projekt zaproponowany wczoraj przez Platformę Obywatelską jest reakcją na publikację “Gazety Wyborczej”, która napisała, że Mateusz Morawiecki w 2002 roku – jako członek zarządu BZ WBK – kupił od Kościoła za 700 tysięcy złotych działkę we Wrocławiu. Rzeczoznawca jej wartość miał wycenić potem na cztery miliony złotych. Pełnomocnik premiera zapowiedział, że w najbliższych dniach złoży pozew przeciwko wydawcy “Wyborczej”, redaktorom naczelnym gazety oraz portalowi wyborcza.pl i autorowi tekstu. W pozwie czytamy, że przedstawione w tekście informacje są nieprawdziwe, nieścisłe, niepełne i nierzetelne, wobec czego naruszają dobra osobiste.

Premier do sprawy odniósł się wczoraj na konferencji prasowej. Powiedział, że zarzucanie jemu samemu oraz jego małżonce zakupu gruntów po obniżonych cenach jest bezpodstawne. Zwrócił też uwagę, że suma 70 milionów złotych, bo o takiej obecnej wartości działki zakupionej w 2002 roku pisała “Gazeta Wyborcza”, nie ma potwierdzenia w faktach, a osoba, która sporządziła na potrzeby artykułu taką wycenę, jest niewiarygodna. Mateusz Morawiecki powiedział, że w ubiegłych latach dokonywano transakcji podobnych działek za sumy kilkakrotnie niższe niż opisywane w publikacji.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/pr1/wcześn./hm/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0