39-letni Lee Mongerson Gilley z Teksasu, oskarżony o zamordowanie swojej ciężarnej żony, przeciął elektroniczną opaskę monitorującą i uciekł za granicę na kilka dni przed planowanym początkiem jego procesu. Mężczyzna udał się do Włoch, gdzie szybko wpadł w ręce lokalnych organów ścigania. Stany Zjednoczone dążą do ekstradycji zbiega.
Gilley jest oskarżony o zabójstwo Christy Bauer Gilley oraz ich nienarodzonego dziecka w Houston, w październiku 2024 roku. Według dokumentów sądowych, 39-latek doprowadził do śmierci małżonki przez „wywieranie nacisku na jej szyję i górną część pleców”. Gilley początkowo zeznał, że żona – będąca w dziewiątym miesiącu ciąży – przedawkowała narkotyki, a on próbował ją ratować uciskając jej klatkę. Późniejsza sekcja zwłok wykazała jednak ślady duszenia, a biegły sądowy orzekł, że przyczyną śmierci nie było przedawkowanie, tylko zabójstwo. Po aresztowaniu Gilley przyznał, że żona nie zażywała narkotyków, nie miała skłonności samobójczych, a przed jej śmiercią pomiędzy nim a kobietą doszło do ostrej kłótni.
Gilley odpowiadał za zamordowanie kobiety z prawie „wolnej stopy” – jedynym środkiem zapobiegawczym była opaska monitorująca, której 39-latek z łatwością pozbył się w ubiegły piątek. Policję zawiadomił alarm z urządzenia, które wykryło manipulację, ale zareagowała zbyt późno. Na kilka dni przed planowaną na wtorek pierwszą rozprawą Gilley wyleciał z Teksasu do Kanady, skąd następnie udał się do Włoch.
Adwokat 39-latka Dick DeGuerin poinformował media, że jego klient ubiega się we Włoszech o azyl, twierdząc, że jest „niesłusznie ścigany” i obawia się kary śmierci. „Obawiam się, że prokuratura będzie próbowała przedstawić jego ucieczkę jako dowód poczucia winy, ale myślę, że on po prostu się boi” – stwierdził prawnik.
Według prokuratorów Gilley miał planować ucieczkę już wcześniej. W 2025 roku, podczas warunkowego zwolnienia z aresztu za kaucją, rozważał usunięcie opaski monitorującej i podróż do Meksyku z kobietą, z którą wówczas romansował. Tam miał próbować zdobyć meksykańską tożsamość i zawrzeć fikcyjny związek małżeński z konkubiną.
Gilley może zostać z łatwością przekazany amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości przez Włochów, ale pod warunkiem, że stan Teksas zagwarantuje, iż 39-latkowi nie grozi kara śmierci – zniesiona w krajach UE. Do ekstradycji najprawdopodobniej dojdzie, gdyż prokuratura – jak przekazał adwokat Gilleya – i tak nie planowała wnioskować o najwyższy wymiar kary.
REd. JŁ