Po fali protestów ze strony mieszkańców Pacific Palisades – kalifornijskiej miejscowości, która spłonęła w wyniku pożaru Palisades na początku tego roku – wstrzymano procedowanie stanowego projektu ustawy SB 549. Propozycja umożliwiałaby kalifornijskiemu rządowi tworzenie tzw. „Resilient Rebuilding Authorities”, które mogłyby skupować dotknięte kataklizmem tereny za środki publiczne. Na działkach miałyby powstać osiedla mieszkań socjalnych. Mieszkańcy Pacific Palisades mówią o „wywłaszczeniu”.
Według serwisu Realtor.com mediana cen nieruchomości w Pacific Palisades wynosi ok. 4,9 mln dolarów. Na mocy projektu ustawy SB 549 stan przeznaczyłby 100 mln dolarów na wykup działek dotkniętych przez pożary Palisades oraz Eaton na początku 2025 roku. W ich wyniku spłonęło łącznie 48 tys. akrów powierzchni – także zurbanizowanej. Pożar Palisades zniszczył lub uszkodził ponad 6,8 tys. budynków.
„[Ustawodawcy] domagają się wywłaszczenia ziemi” – powiedziała Jessica Rogers, przewodnicząca Stowarzyszenia Mieszkańców Pacific Palisades. „To odbudowa, a nie okazja dla polityków do realizacji ich ulubionego projektu w Palisades. To mieszkańcy tej społeczności decydują o tym, co stanie się w ramach odbudowy i kropka” – podkreśliła.
Mieszkańcy obawiają się, że uchwalenie ustawy może skłonić władze do próby „wykurzenia” ich z miejscowości. W mediach społecznościowych pojawiają się dyskusje o próbie obejścia planu zagospodarowania przestrzennego, a nawet celowego wzniecania kolejnych pożarów.
W odpowiedzi na protesty senator stanowy Ben Allen ogłosił wstrzymanie prac nad projektem. „Dziękuję za głos wszystkim, którzy zabrali głos w sprawie ustawy. Wraz z kolegami postanowiliśmy, że najlepiej będzie ją wstrzymać i poświęcić więcej czasu, by upewnić się, że zostanie właściwie przygotowana” – oświadczył jeden z autorów SB 549.
Red. JŁ